Nowe zasady w konkursie Polskie Mosty Technologiczne. Miliony do kontroli

Dorota ZawiślińskaDorota Zawiślińska
opublikowano: 2026-03-05 15:00

Przedsiębiorcy dostaną od PAIH granty na promocję marek produktowych. Będą wypłacane w formie refundacji poniesionych kosztów, a nie jak wcześniej zaliczek. W sądach wciąż toczą się postępowania dotyczące 4 mln zł zakwestionowanych dotacji. Do odzyskania jest 30 proc.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jakie rynki zagraniczne otwierają się dla polskich firm dzięki PMT

- dlaczego PAIH zmienił sposób wypłacania dotacji

- czy sytuacja geopolityczna może wpłynąć na wybór rynków w kolejnych naborach

- jakie ograniczenia programu PMT mogą utrudniać firmom dostęp do dotacji

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) prowadzi kolejną edycję konkursu Polskie Mosty Technologiczne (PMT). Tym razem firmy wylansują swoje produkty, usługi i technologie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii i Wielkiej Brytanii. W puli jest 15 mln zł. Wnioski o dofinansowanie można składać do 13 kwietnia.

— Chcemy, by w coraz większym stopniu polska gospodarka była oparta na polskim kapitale, polskich przedsiębiorstwach, ich innowacjach i technologiach, które działają nie tylko w naszym kraju, ale podbijają zagraniczne rynki, w tym także pozaeuropejskie. Temu służy ten program — mówiła w czwartek na briefingu prasowym Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, podkreślając, że budżet całego konkursu Polskie Mosty Technologiczne wynosi 175 mln zł.

Łukasz Gwiazdowski, wiceprezes PAIH, przyznał, że obecna odsłona konkursu dotyczy rynków najbardziej perspektywicznych dla MŚP. Dodał, że w poprzednich edycjach cieszyły się one największym zainteresowaniem wnioskodawców.

Wnioskodawca musi zapewnić wkład własny na poziomie 23 proc.

Konkurs PMT składa się z dwóch etapów: krajowego i zagranicznego. W pierwszym przedsiębiorcy biorą udział w trzydniowych warsztatach, podczas których eksperci i przedstawiciele zagranicznych biur handlowych PAIH przekażą im wiedzę branżową na temat konkretnych rynków i uwarunkowań dotyczących rozwoju eksportu. Celem tych spotkań jest wypracowanie strategii wejścia firm na zagraniczne rynki. Etap zagraniczny natomiast polega na wdrożeniu przez wnioskodawców wypracowanych strategii, a także na ich udziale w zagranicznych misjach i targach. Stawką w konkursie jest grant w wysokości 180 tys. zł, z czego w postaci gotówkowej firma może otrzymać maksymalnie 150 tys. Wnioskodawca musi zapewnić wkład własny, który wynosi 23 proc. kosztów kwalifikowanych projektu poniesionych na realizację etapu zagranicznego.

Łukasz Gwiazdowski podkreślił w rozmowie z PB, że dotacje będą udzielane w formie refundacji wydatków poniesionych przez przedsiębiorcę. Wcześniej były to zaliczki. Powód? W poprzednich odsłonach konkursu niektórzy przedsiębiorcy wzięli granty, ale nie wywiązali się z realizacji projektu. Do dziś toczą się postępowania sądowe w tej sprawie.

— Te granty były przyznawane w czasie pandemii. Wnioskodawcy nie byli tak ściśle kontrolowani jak teraz. Wiele firm beneficjentów dotacji już nie istnieje — albo zbankrutowały, albo zostały zamknięte. Odzyskiwanie tego dofinansowania jest utrudnione. Sprawy nadal toczą się w sądach — tłumaczył Łukasz Gwiazdowski.

Kwota dotacji zakwestionowana przy rozliczaniu projektów wynosi 4 mln zł i jest przedmiotem toczących się obecnie postępowań sądowych. Pytany, jaką jej część może odzyskać PAIH, powiedział, że około 30 proc.

— Dlatego ważna jest część merytoryczna programu dotycząca szkoleń. Przedsiębiorca uczy się, jak przygotować strategię wejścia na rynki zagraniczne. Dopiero po jej akceptacji przyznawane są granty na ściśle określone działania — podkreślił wiceprezes PAIH.

Sytuacja geopolityczna może mieć wpływ na wybór rynków

Kolejny odsłona naboru PMT, która ruszy w czerwcu, obejmuje Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), Egipt, Maroko, Turcję.

— Sytuacja, która zaistniała 1 marca na arenie światowej, dotyczy całego Półwyspu Arabskiego i stoi pod dużym znakiem zapytania. Współpracujemy zarówno z Ministerstwem Rozwoju i Technologii, jak też Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej. Jeśli ze strony tych resortów zapadną decyzje, by nabór nie obejmował ZEA, ale także innych krajów z tego regionu, uwzględnimy je lub zorganizujemy kolejną edycję konkursu w późniejszym terminie. Obecnie jest za wcześnie na podejmowanie decyzji — podkreślił w rozmowie z PB Łukasz Gwiazdowski.

Zwrócił też uwagę, że od amerykańsko-izraelskich ataków na Iran minęło zaledwie pięć dni.

— W krótkiej perspektywie jest duża niepewność, jak dalej potoczy się konflikt. Rynki ZEA są bardzo atrakcyjne dla polskich przedsiębiorców — powiedział Łukasz Gwiazdowski.

Branże objęte programem PMT
  • Stany Zjednoczone: kosmetyczna, meblarska, kosmiczna i lotnicza, kreatywna, IT/ICT, statków i jachtów, wykańczania budowli, zielonych technologii i dual use
  • Kanada: meblarska, motoryzacyjna, kosmiczna i lotnicza, wykańczania budowli, zielonych technologii i dual use, spożywcza
  • Brazylia: maszyn i urządzeń, motoryzacyjna, pojazdów szynowych, kosmiczna i lotnicza, elektroniczna i fotoniczna, IT/ICT, kreatywna, medyczna, farmaceutyczna, zielonych technologii, spożywcza
  • Wielka Brytania: kosmetyczna, meblarska, kosmiczna i lotnicza, wykańczania budowli, IT/ICT, spożywcza
Dotacje na podbój zagranicznych rynków – szanse i ograniczenia
Okiem ekspertki
Barbara Brzezińska
starszy menedżer w PwC

Cel programu PMT jest dobry. Umiędzynarodowienie polskich firm jest bardzo potrzebne. Szkoda, że wsparcie jest przeznaczone tylko dla MŚP. Właściciele dużych firm również są zainteresowani ekspansją zagraniczną, a nie zawsze mają na to pieniądze. W PMT obowiązuje wymóg minimalnego eksportu historycznego na poziomie 3 proc. Takie kryterium jest racjonalne. W innych programach wskaźnik wynosi 20 proc., co oznacza, że aby ubiegać się o dotacje, trzeba eksportować produkty lub usługi na większą skalę.

Zmiana formy wypłaty dofinansowania z zaliczek na refundację poniesionych kosztów może przedsiębiorcom utrudniać realizację projektów. Z punktu widzenia instytucji organizującej nabór jest to bezpieczniejsza forma rozdzielania dotacji — daje możliwość sprawdzenia, jakie działania sfinalizował wnioskodawca i jakie w związku z tym poniósł wydatki.

Obawy budzi jednak to, że kolejny nabór dotyczy pomocy de minimis. Wnioskodawca nie może przekroczyć jej limitu wynoszącego 300 tys. EUR w ciągu trzech ostatnich lat. Sporo konkursów dotacyjnych dla MŚP dotyczy pomocy de minimis. Uzyskanie wysokiego dofinansowania w jednym naborze często zamyka drogę do starania się o grant w innym konkursie. Warto, by przedstawiciele instytucji rozdzielających granty rozważyli, by część konkursów bazowała na innych rodzajach pomocy publicznej zatwierdzonej przez Komisję Europejską, dając MŚP więcej opcji na uzyskanie dofinansowania.

Możesz zainteresować się również: