Nowoczesność w handlu

17-04-2017, 22:00

Polacy coraz chętniej robią zakupy w sieci. Czy właściciele tradycyjnych sklepów mają się czego obawiać?

Rozwój technologii wpływa na zachowania zakupowe. Dotyczy to zwłaszcza pokolenia milenialsów, których życie coraz częściej toczy się w wirtualnej rzeczywistości. Zdaniem specjalistów, nie należy jednak oczekiwać z góry przegranej wojny tradycyjnych punktów sprzedaży z sektorem e-commerce.

NOWA FUNKCJA:
Zobacz więcej

NOWA FUNKCJA:

Sklepy stacjonarne coraz częściej pełnią rolę showroomu. Tradycyjne witryny i wnętrza salonów wyposaża się m.in. w multimedialne ekrany, tablety lub ekrany ścienne połączone w sterowaną zdalnie sieć. ARC

— Współczesna sprzedaż to równomierne rozwijanie wszystkich platform: stacjonarnych, internetowych i mobilnych. Wiedzą to od dawna liczące się marki, bo ich produkty są dostępne w sieci i w tradycyjnych punktach sprzedaży. Omnichannel jest dziś najważniejszym trendem w branży handlowej. Sklepy stacjonarne zawsze będą istniały, ale będzie się zmieniała ich rola, a co za tym idzie — forma — tłumaczy Anna Sulima-Gillow z firmy Forbis Group.

Mocny impuls

Innowacje dają ogromne możliwości właścicielom sklepów. — Beacony, czyli małe nadajniki komunikujące się ze smartfonami to już nie nowość. Podobnie jak inteligentne oświetlenie, zbierające dane o sposobie poruszania się klientów po sklepie, czy smart mirrors — interaktywne lustra wykorzystujące technologię rozszerzonej rzeczywistości — mówi Anna Sulima-Gillow.

Sklepy stacjonarne coraz częściej pełnią funkcję showroomu. Tradycyjne witryny i wnętrza salonów wyposaża się w multimedialne ekrany, interaktywne folie, tablety lub ekrany ścienne połączone w sterowaną zdalnie sieć. Dzięki takim rozwiązaniom można np. na bieżąco aktualizować informacje o produktach lub promocjach i szybko reagować na potrzeby klientów.

Nowatorskim rozwiązaniem stosowanym w sklepach jest także technologia NFC, czyli tak zwana komunikacja bliskiego pola, która pozwala m.in. ocenić, czy produkt został podniesiony z półki. Gdy czujnik znika z zasięgu ekspozycji, klient otrzymuje na smartfon dodatkowe informacje na temat oglądanego produktu, zachęcające do zakupu.

— Nowe technologie to nie tylko udogodnienia zakupowe „tu i teraz”. Zbieranie i bieżąca analiza danych dotyczących zachowań w sklepach pozwalają na lepszą aranżację przestrzeni handlowej i ciągłe dostosowanie się do potrzeb klientów — zapewnia Anna Sulima- -Gillow.

Era high-tech

Ucyfrowienie sklepów jest ważne dla wszystkich grup wiekowych — wynika z badania Comarch i Kantar TNS, przeprowadzonego w sześciu krajach europejskich (Holandia, Niemcy, Polska, Szwajcaria, Wielka Brytania i Włochy). Ponad 85 proc. ankietowanych uważa, że w przyszłości większość sklepów zapewni klientom usługi cyfrowe, a urządzenia mobilne zastąpią tradycyjne kasy.

Co ciekawe, według 77 proc. badanych w 2030 r. będzie mniej tradycyjnych sklepów niż teraz, 61 proc. badanych twierdzi, że sprzedawcy zostaną zastąpieni przez osobistych doradców cyfrowych. Badanie pokazuje też, że aż 43 proc. respondentów interesuje się ofertami, które są dostosowane do ich preferencji i historii zakupów, choć wcześniej muszą udostępnić swoje dane. Prawie połowa chciałaby korzystać z nawigacji w sklepie, by znaleźć drogę do poszukiwanego produktu. Najczęściej oczekują takiego rozwiązania Polacy (55 proc.). Wiele wskazuje jednak na to, że szybki wzrost popularność e-zakupów nie zagrozi sklepom stacjonarnym.

— Sprzedaż online rośnie i coraz więcej przedsiębiorców rozwija ten kanał. Mimo to przyszłość sklepów tradycyjnych wydaje się niezagrożona, ponieważ są artykuły, które przed zakupem chcemy sprawdzić, zobaczyć, dotknąć, przetestować. We wszystkich branżach handel online będzie się rozwijał kosztem offline, ale różne będzie tempo zmian w zależności od kategorii produktów. Będziemy też obserwować, a właściwie już obserwujemy, mocną synergię wszystkich kanałów. Klient oczekuje swobody przemieszczania się między światami online i offline, czego najprostszym przykładem może być opcja Click&Collect, czyli zakup w internecie, a odbiór w sklepie — mówi Piotr Budzinowski, dyrektor w Comarchu.

Jak wynika z badania KPMG, przeprowadzonego w 51 krajach, konsumenci uważają, że produkty z niektórych kategorii zakupowych, np. ubrania, urządzenia elektroniczne i przedmioty dekoracyjne, trzeba najpierw przymierzyć bądź wypróbować. Aż 56 proc. respondentów wskazało taką możliwość jako główną przyczynę zakupów w tradycyjnych sklepach, zaś dla ponad 40 proc. z nich produkt wygląda inaczej „na żywo”.

— Choć o wyborze sprzedawcy dla 60 proc. badanych w Polsce decydowała cena, stosunkowo niewielu, bo 18 proc., skorzystało przed zakupem z internetowych porównywarek cenowych. Większą popularnością cieszyły się elementy tzw. showroomingu, m.in. wizyta w sklepie stacjonarnym, kontakt z jego obsługą czy przetestowanie produktu „na żywo” — wskazywane przez prawie 27 proc. kupujących podczas promocji — mówi Piotr Kwiatkowski z działu usług doradczych w KPMG w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Nowoczesność w handlu