Nowy pomysł UE na dumping

UE może zabezpieczyć swoje interesy przed zmieniającym się statusem Chin, choć potencjalny czarny scenariusz wygląda poważnie.

Utrata miejsc pracy, bankructwa, zalew tanimi chińskimi towarami — to hasła, które powracają wraz ze zbliżającym się 11 grudnia wygaśnięciem statusu Chin w WTO jako gospodarki nierynkowej. Najświeższy czarny scenariusz Komisji Europejskiej (KE) to w długim terminie w sumie ponad 201 tys. miejsc pracy mniej, przy czym Polska z wynikiem utraty 20,7 tys. miejsc pracy może być według tych szacunków trzecim najbardziej poszkodowanym krajem po Niemczech (44,7 tys.) i Włoszech (26,5 tys.).

Upraszczając sprawę — przyjęto założenie, że Państwo Środka rozpoczyna eksport po niższych cenach niż do tej pory, bo trudniej jest udowodnić dumping, przez co sprzedaje więcej, kosztem producentów unijnych. Najsilniej w skali unijnej Chińczycy mogliby dać się we znaki przemysłowi metalowemu, maszynowemu i rolno-spożywczemu (w wyliczeniach brak tu rozdziału na poszczególne kraje). To jednak tylko jeden ze scenariuszy, i to przedstawiony przy okazji propozycji wprowadzenia zmian, które mają do takiej sytuacji nie doprowadzić. Tym niemniej hasło: „Chiny gospodarką rynkową”, budzi coraz większy popłoch w kuluarach różnych branżowych spotkań.

Do kogo porównać

— Aby nałożyć cła antydumpingowe, trzeba przeprowadzić pełne postępowanie antydumpingowe. Tak było, jest obecnie i to się nie zmieni. Takie postępowanie trwa do 15 miesięcy. Aby nałożyć cła, trzeba udowodnić dumping, szkodę wyrządzoną importem oraz że tzw. interes UE nie przemawia przeciwko nałożeniu ceł. Jedyne, co się zmieni, to sposób naliczania „dumpingu”. Na razie nie wiemy, jak będzie do końca wyglądał — mówi Tomasz Włostowski, wspólnik zarządzający firmą EU Trade Defence, specjalizującą się w postępowaniach antydumpingowych.

Tłumaczy, że obecnie dumping oblicza się — w dużym uproszczeniu — tak, że ceny eksportu chińskiego do UE porównuje się nie do cen lub kosztu produkcji tych samych producentów na rynku chińskim(tak jak robi się przypadku wszystkich innych państw), ale do wartości z rynków trzecich.

— Przykładowo, w opublikowanym kilka dni temu rozporządzeniu nakładającym tymczasowe cła dumpingowe na import niektórych rur bez szwu z Chin, Komisja obliczyła dumping, porównując ceny eksportowe Chińczyków do UE z cenami i kosztem produkcji producenta meksykańskiego, na rynku meksykańskim. To właśnie ten ostatni element — ceny eksportu chińskiego nie są porównywane do cen i kosztu produkcji na rynku chińskim, ale do cen i kosztów produkcji z innych państw — będzie prawdopodobnie zmieniony — dodaje Tomasz Włostowski.

Tak jak wszyscy

W opublikowanym oświadczeniu KE tłumaczy, że opracowany przez nią nowy sposób liczenia dumpingu uwzględnia m.in. funkcjonowanie państwowych spółek czy niezależność sektora finansowego. Teraz propozycję musi przyjąć Rada i Parlament Europejski. — Gdyby Rada i Parlament projekt odrzuciły, pozostalibyśmy przy stanie obecnym, tzn. z Chinami traktowanymi jako państwo o gospodarce nierynkowej, bo tak wynika z obowiązującego obecnie rozporządzenia UE dot. antydumpingu.

Większość prawników jest zdania, że po wygaśnięciu niektórych postanowień protokołu akcesyjnego Chin do WTO konieczna jest zmiana rozporządzenia UE. Dlatego Komisja przyjęła propozycje legislacyjną, która ma umożliwić stosowanie w postępowaniach antydumpingowych kosztów realnych (np. z innego kraju o podobnym poziomie rozwoju) w stosunku do państw, gdzie ingerencja władz w gospodarkę prowadzi do znaczących zniekształceń kosztów — tłumaczy Piotr Ogonowski, który w KE zajmuje się ochroną rynku.

Podkreśla, że ta propozycja nie przyznaje żadnemu państwu statusu gospodarki rynkowej, ale według niej Chiny nie będą wymienione jako państwo o gospodarce nierynkowej (jak dotychczas) i będą traktowane tak samo jak inni członkowie WTO.

— Metodologię, którą proponuje Komisja, można będzie zastosować do każdego członka WTO, jeżeli stwierdzi się u niego daleko idącą ingerencję władz w funkcjonowanie gospodarki — dodaje Piotr Ogonowski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nowy pomysł UE na dumping