Europejskie gospodarstwa domowe używają średnio 19 urządzeń elektronicznych, czyli o jedno więcej niż w ubiegłym roku. O 24 proc (do 9 h 31 min dziennie) wydłużył się także czas, jaki poświęcają na ich obsługę — wynika z badania Samsung Techonomic Index.
Decydując się na zakup takiego sprzętu, mieszkańcy naszego kontynentu zwracają przede wszystkim uwagę na parametry, charakterystykę i innowacyjność. Bez względu na to, czy chodzi o smartfon, czy o nową kuchenkę — najważniejsza jest funkcjonalność. Autorzy badania przekonują, że rozwiązaniem, które w już wkrótce dostarczy użytkownikom wielu nowych możliwości, jest tzw. internet rzeczy. Świat stoi u progu nowej ery, w której dzięki inteligentnym funkcjom urządzenia będą automatycznie łączyły się z siecią i ze sobą nawzajem. Jednak aż ponad dwie trzecie (85 proc.) ankietowanych deklaruje, że nie wie, czym jest internet rzeczy i nie zdaje sobie sprawy, jak duże daje możliwości.
— Wkrótce będziemy żyli w świecie, w którym można przesłać wytyczne z samochodu do kuchenki, a ta automatycznie przełączy się w stan nagrzewania. Następnie piekarnik połączy się z telewizorem, aby sprawdzić, czy film wybrany na wieczór będzie gotowy do odtworzenia w momencie, gdy posiłek już będzie stał na stole. Wszystkie te czynności mogą być sterowane przez prostą aplikację w smartfonie — opowiada Olaf Krynicki, rzecznik prasowy Samsung Electronics Polska.
Samsung Electronics opracował badanie Techonomic Index, aby śledzić sposób, w jaki ludzie podchodzą do technologii i korzystają z nich. Analizę oparto na internetowej ankiecie, w której w 18 krajach europejskich wzięło udział 18 tys. respondentów w wieku od 16 lat.
