Senat odrzucił w piątek republikański plan podniesienia limitu zadłużenia USA i redukcji deficytu. Tymczasem już tylko trzy dni pozostały do wtorku 2 sierpnia, kiedy to - według informacji rządu - skończą się rezerwy budżetowe na spłaty jego bieżących należności.
Obama powiedział w cotygodniowym wystąpieniu w radiu i w internecie, że
stanowiska obu partii "nie są tak odległe".
Podkreślił przy tym konieczność osiągnięcia porozumienia "popieranego
przez dwie partie, które zostały skierowane (do Kongresu), by reprezentować
naród amerykański, a nie tylko frakcję którejś partii".
Administracja ostrzega, że brak porozumienia przed wtorkiem w sprawie
przedłużenia rządowych uprawnień do dalszego zaciągania pożyczek sprawi, iż nie
wywiąże się ona z niektórych swoich zobowiązań, np. wypłat części emerytur.
Zdominowany przez Demokratów Senat przygotował własny plan podniesienia
limitu zadłużenia i redukcji deficytu. Jednak jego ewentualne uchwalenie będzie
miało również znaczenie jedynie symboliczne - Republikanie zapowiedzieli już, że
nie zatwierdzą go w Izbie Reprezentantów.