Rentowność obligacji 10-letnich USA rośnie obecnie o ponad 6 pkt bazowych do 4,28 proc., a 30-letnich o ponad 8 pkt bazowych do 4,92 proc. Rentowność „trzydziestolatek” nie przekraczała 4,9 proc. od września ubiegłego roku.
Obligacje USA tanieją z powodu wzrostu niepewności co do utrzymania przez nie statusu najbezpieczniejszych aktywów. Nasila się obawa eskalacji konfliktu spowodowanego przez żądania Donalda Trumpa dotyczące przejęcia władzy nad Grenlandią. W środę prezydent USA ma wygłosić przemówienie na forum ekonomicznym w Davos i może ono dodatkowo „podgrzać atmosferę”. Tego samego dnia Sąd Najwyższy USA ma zająć się sprawą próby odwołania z zarządu Fed Lisy Cook, oskarżanej przez administrację Trumpa o złamanie prawa.
Analitycy Deutsche Banku przypomnieli w raporcie, że Europa jest jednym z największych wierzycieli USA.
- USA mają jedną kluczową słabość: polegają na innych w finansowaniu wydatków poprzez duże deficyty zewnętrzne – przypomnieli. - Kraje europejskie posiadają obligacje i akcje amerykańskie o wartości 8 bilionów dolarów, prawie dwa razy więcej niż reszta świata łącznie. W sytuacji, gdy stabilność geogospodarcza zachodniego sojuszu jest egzystencjalnie zagrożona, nie jest jasne, dlaczego Europejczycy mieliby być nadal skłonni do odgrywania tej roli – dodali.
Spadek cen obligacji USA, a także innych państw, wynika również z dalszej zwyżki rentowności długu Japonii po tym jak premier Sanae Takaichi przed przedterminowymi wyborami obiecała obniżenie podatków na żywność. Odebrano to jako sygnał zagrożenia dla struktury fiskalnej kraju. Rentowność 40-letnich obligacji Japonii przez tydzień wrosła o ponad 40 pkt bazowych i osiągnęła rekordowe 4,215 proc. Rekordową rentowność zanotowały również obligacje 10-letnie Japonii. John Hardy z Saxo Banku porównał obecną sytuację na japońskim rynku długu do tej z jesieni 2022 roku, kiedy propozycje budżetowe ówczesnej brytyjskiej premier Liz Truss wywołały gwałtowną negatywną reakcję rynku długu, przyczyniając się ostatecznie do zmiany rządu.
