Dzisiaj na pierwszy plan na rynku ropy z pewnością wysunie się planowane spotkanie przedstawicieli państw OPEC+, dotyczące porozumienia naftowego. Jak co miesiąc, ma zapaść decyzja na temat limitów produkcji ropy naftowej w rozszerzonym kartelu na kolejny miesiąc – w tym wypadku, na marzec.
Począwszy od sierpnia ub.r., OPEC+ stopniowo wycofuje się z wcześniejszych ogromnych cięć produkcji ropy naftowej i co miesiąc zwiększa limity produkcji o 400 tys. baryłek dziennie. Nawet zagrożenie kryzysem energetycznym jesienią poprzedniego roku nie przyczyniło się do zmian w polityce kartelu. Z tej przyczyny, obecnie prawdopodobieństwo jakichkolwiek zmian w dotychczasowych planach także jest niewielkie – oczekiwania zakładają kolejny wzrost limitów o 400 tys. baryłek dziennie w marcu.
Mimo że ceny ropy naftowej są obecnie najwyższe od ponad 7 lat, a pozostałe kraje świata już od wielu tygodniu wywierają presję na OPEC+, aby podwyższyć limity produkcji bardziej zdecydowanie, to kraje OPEC+ w ostatnim czasie zaznaczały, że zależy im na stabilności i przewidywalności swojej polityki dotyczącej produkcji ropy naftowej. Ponadto, warto przypomnieć, że obecnie kilka krajów OPEC+ i tak ma trudności z wydobywaniem ropy nawet w wysokości ich limitów (głównie ze względu na problemy z infrastrukturą i niestabilność polityczną).
Wiele wskazuje więc na to, że w krótkoterminowej perspektywie utrzymają się obawy o niskie zapasy ropy naftowej na świecie – zwłaszcza że wczoraj Amerykański Instytut Paliw podał, że w poprzednim tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 1,64 mln baryłek. Dzisiaj swoje dane na temat zapasów paliw w USA przedstawi Departament Energii.