Oddam firmę w dobre ręce, ale jeszcze nie teraz

BAW
opublikowano: 31-12-2013, 00:00

JAN GUZERA: PUMAR

7

Całe zawodowe życie jestem związany z górnictwem. W kopalni Barbara — Chorzów, gdzie zaczynałem w 1971 r., przeszedłem wszystkie szczeble. Po 18 latach pracy odszedłem ze stanowiska głównego mechanika ds. dołowych. Kopalnię zamknięto 20 lat temu. Spółkę Pumar pod koniec 1989 r. założyło trzech inżynierów. Jeden już dawno umarł, z drugim mieliśmy inne koncepcje rozwoju i dlatego się rozstaliśmy. Rozwój firmy doprowadził w 2002 r. do reorganizacji i utworzenia Grupy Kapitałowej Pumar o strukturze holdingowej. Działalność grupy jest związana głównie z górnictwem (remonty, modernizacja, produkcja i dostarczanie urządzeń górniczych). Pumar Energomontaż wykonuje usługi dla energetyki zawodowej. Pumar Hydraulika produkuje siłowniki hydrauliczne i zajmuje się obróbką metali, a także wykonuje dołowe roboty górnicze. Przedsiębiorstwo Hydromel produkuje obudowy zmechanizowane. Usługi dla górnictwa to około 70 proc. obrotów firmy. Współpraca z górnictwem przypomina sinusoidę, ale to nic nowego, zawsze tak było. Trzeba się do tego przygotować i nie przejadać wszystkich dochodów. Dajemy sobie radę. Mimo sporej konkurencji mieliśmy pełen portfel zamówień. Przyszły rok może być trudniejszy dla tej branży, więc tym samym i dla nas. Dysponujemy dużym i nowoczesnym parkiem maszynowym. Naszym atutem jest również własne biuro konstrukcyjne. Zatrudniamy około 50 inżynierów oraz wysoko wykwalifikowaną kadrę zarządzającą. Współpracujemy z Politechniką Śląską w Gliwicach i Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Przyszłościowo rada nadzorcza będzie wybierała zarząd firmy. Wolnego czasu nie mam zbyt wiele. Lubię zwiedzać, poznawać nowe kraje. Ostatnio dłuższe wyjazdy zagraniczne już mnie męczą. No cóż, metryka... Zawsze chciałem pojechać do Japonii. W końcu miałem okazję. Spodziewałem się pełnej automatyzacji. Tak nie było. Oczywiście są tam rzeczy niesamowite, robiące wrażenie, na przykład kolej szybkich prędkości. Ale trochę mnie też Kraj Kwitnącej Wiśni rozczarował. Widziałem wieżowce zbudowane tuż koło autostrady czy budynki tak blisko siebie, że można było, korzystając z okna, przejść z jednego do drugiego. Brak dobrych rozwiązań architektonicznych, np. w Tokio tuż obok 40-piętrowych wieżowców stoją budynki 1-3 kondygnacyjne. Nawet podczas urlopu codziennie dzwonię do firmy. Ten nawyk został mi z kopalni. Wtedy też chciałem wiedzieć, czy wszystko jest w porządku. Żona Wiesława, kiedyś szefowa laboratorium analitycznego, już jest na emeryturze. Córka Bożena jest lekarzem, 13-letnia wnuczka Kornelia pewnie pójdzie w ślady rodziców, gdyż lekarzem jest również jej ojciec.

Pumar

Miejsce: Siemianowice Śląskie

Działalność: Produkcja maszyn dla górnictwa i do wydobywania oraz budownictwa.

Zatrudnienie: 60 osób

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BAW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oddam firmę w dobre ręce, ale jeszcze nie teraz