Odzyskać podatek

Konrad Rogowski
03-11-2005, 00:00

Czy jest możliwe odzyskanie całego podatku albo niepłacenie go w ogóle, gdy w grę wchodzi auto osobowe? Wbrew pozorom wydaje się, że tak.

Obowiązujące przepisy dają ograniczoną możliwość odliczenia podatku VAT od samochodu kupionego na firmę. W zależności od tego, czy pojazd spełnia wymogi techniczne narzucone ustawą, czy nie, odliczenie będzie mogło być pełne lub częściowe (60 proc. kwoty podatku, ale nie więcej niż 6 tys. zł).

Handel samochodami

Ustawa o podatku od towarów i usług umożliwia podmiotom zajmującym się handlem nowymi samochodami (np. importerom lub dilerom) odliczanie całego podatku VAT zapłaconego przy nabyciu pojazdu. W sytuacji tej grupy przedsiębiorców VAT funkcjonuje w klasycznej formie. W dużym uproszczeniu — przy zakupie przedsiębiorca ma możliwość pełnego odliczenia podatku naliczonego, a po transakcji sprzedaży obowiązek odprowadzenia podatku należnego do urzędu skarbowego (pomijam, gdyż jest oczywista, kwestię rozliczania w takim modelu podatku należnego z naliczonym).

Sprzedając chociażby jeden samochód w ciągu roku przedsiębiorca może korzystać z rozliczania podatku VAT od transakcji kupna i sprzedaży auta w sposób opisany powyżej, a więc na zasadach ogólnych. Jak się do tego zabrać? Tak jak robią to profesjonaliści: importerzy i dilerzy. Przede wszystkim należy pamiętać, że istotne są tu zarówno przepisy o podatku od towarów i usług, jak i o podatku dochodowym, a w szczególności kwestia zaliczania składników majątku do środków trwałych.

Metoda „dilerska”

Każdy, kto chociaż raz odwiedził salon z nowymi samochodami, mógł zauważyć, że dilerzy dysponują tzw. samochodami demonstracyjnymi. Auta te są zarejestrowane, ubezpieczone i można się nimi poruszać w ruchu ulicznym (np. jazdy próbne). Mało kto jednak wie, że dilerzy odliczają od tych samochodów cały podatek VAT bez względu na to, czy jest to auto osobowe czy nie. Jak to jest możliwe? W sumie rozwiązanie jest proste, ale wymaga sztywnego trzymania się pewnych reguł.

Po pierwsze: auto jest użytkowane przez dilera krócej niż rok — użytkując samochód dłużej niż 12 miesięcy należałoby wprowadzić samochód do ewidencji środków trwałych i dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Przy założeniu, że samochód będzie użytkowany przez okres krótszy niż rok nie ma konieczności (a w tym wypadku nawet możliwości) wprowadzenia auta do takiej ewidencji.

Po drugie: samochód jest traktowany jak zwykły towar handlowy. Nawet jeżeli został zarejestrowany i ubezpieczony, to i tak w okresie krótszym niż rok od dnia zakupu ma zostać sprzedany.

Po trzecie: jeżeli samochód jest towarem handlowym, to w odniesieniu do podatku VAT przysługuje przedsiębiorcy prawo do pełnego odliczenia, nawet jeżeli jest to auto osobowe.

Co mówią specjaliści

Szansę na odliczenie podatku VAT przy modelu „dilerskim” widzi Piotr Żurowski, specjalista od podatku VAT w dziale doradztwa podatkowego KPMG.

— Przy spełnieniu pewnych warunków istniałaby taka możliwość — stwierdza.

To stanowisko potwierdza anonimowo także pracownik Ministerstwa Finansów zajmujący się podatkiem VAT.

— Nie chcę wypowiadać się co do kwestii związanych z podatkami dochodowymi. Natomiast z punktu widzenia przepisów o VAT w opisanym przypadku podatnik mógłby być uprawniony do odliczenia całej kwoty podatku VAT. Nawet przy zakupie samochodu osobowego. W zakresie działalności firmy powinien być przewidziany obrót związany z kupnem i sprzedażą samochodów. Zwracam jednak uwagę, że takie sytuacje na pewno byłyby dokładnie analizowane przez organa skarbowe, w szczególności pod kątem stwierdzenia, czy działanie podatnika nie miało na celu obejścia przepisów prawa — przestrzega.

Również Mariusz Hołoga, country tax manager w firmie Philips Polska, nie wyklucza, że takie rozwiązanie może mieć praktyczne zastosowanie pod rządami obowiązującej ustawy o VAT.

— Potraktowanie samochodu jako towaru handlowego, a więc założenie, że jego sprzedaż nastąpi przed upływem 12 miesięcy od dnia nabycia, może faktycznie uniemożliwić dokonywanie odpisów amortyzacyjnych od tego pojazdu. Przyjęcie, że samochód jest towarem handlowym, nawet jeżeli został zarejestrowany i jest użytkowany w firmie, może znajdować pokrycie w przepisach prawa podatkowego. W efekcie odliczenie całego VAT zgodnie z prawem wydaje się realne. Dla bezpieczeństwa sugerowałbym jednak dokładnie opisać stan faktyczny i wystąpić do władz skarbowych o oficjalną interpretację przepisów. Co do zakresu działalności nie wydaje mi się, żeby zgłoszenie obrotu samochodami miało decydujące znaczenie w przypadku prawa do odliczenia podatku VAT. Handel samochodami nie jest działalnością koncesjonowaną, a swobodę prowadzenia działalności gospodarczej gwarantuje konstytucja.

Leasing, ale nie w Polsce

Drugim sposobem, który może pozwolić na zgodne z prawem uniknięcie podatku VAT, jest tzw. cross-border leasing. Na czym to polega?

— Cross-border leasing to w zasadzie zwykła usługa leasingowa z tą jedynie różnicą, że leasingodawcą jest firma mająca siedzibę np. w Niemczech, a korzystającym jest przedsiębiorca prowadzący działalność w Polsce. Polska firma płaci raty leasingowe do Niemiec na podstawie niemieckich faktur, obłożonych 16-proc. podatkiem VAT. Przyjmując pewne uproszczenie, polski przedsiębiorca może zwrócić się do niemieckich władz skarbowych o zwrot zapłaconego podatku — wyjaśnia Piotr Borowski z BPH Leasing.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Rogowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Odzyskać podatek