WIG20 - w ostatnim tygodniu normalnego handlu (bez przerw w ciągu tygodnia) na GPW mogą liczyć na sporą dawkę adrenaliny. Z jednej strony piątkowe spadki nie były na tyle silne, by przełamać krótkoterminową linię korekcyjnego ruchu wzrostowego (średnia z 20 dni nie została naruszona), co daje bykom argument za podciągnięciem indeksu o kilkadziesiąt punktów wyżej.
Z drugiej strony podaż może uaktywnić się przy ważnych poziomach oporu, które w ubiegłym tygodniu dały znać o sobie - w okolicy 1850 pkt. znajduje się zniesienie 38,2 proc. ruchu spadkowego z października oraz średnia z 50 dni, która od ponad roku stanowi dla popytu barierę nie do pokonania. Nie można zapomnieć o piątkowym terminie wygasania kontraktów terminowych i opcji.