OFE zwiększają swoje wpływy w spółkach

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 12-02-2002, 00:00

Polskie spółki są skazane na obecność funduszy emerytalnych w ich akcjonariatach. Pozyskanie stabilnego inwestora wiąże się z nowymi szansami rozwoju. Zarządy muszą jednak liczyć się z tym, że OFE będą dążyć do zwiększania wpływu na ich działalność.

Fundusze emerytalne systematycznie zwiększają swoją obecność w spółkach giełdowych. Ich łączny udział w akcjonariatach niektórych firm sięga nawet 20 procent. Rekordzistą na rynku akcji jest Computerland. Otwarte fundusze emerytalne dysponują ponad 25 proc. akcji warszawskiego integratora. Zdaniem analityków, łączy się to z długoterminowymi horyzontami rozwoju danej firmy. Jednak może rodzić również zagrożenia, chociażby dla bezpieczeństwa obrotu.

Branża farmaceutyczna i informatyczna to najczęstszy cel inwestycji funduszy emerytalnych. Jednym z motywów mogą być oczekiwania konsolidacyjne w obu sektorach. Bogusław Taźbirek, analityk PBK AM, zauważa jednak istotniejsze przyczyny.

— Znalezienie inwestora branżowego dla producentów leków może być trudne. OFE interesują się firmami farmaceutycznymi, które najlepiej radzą sobie ze stagnacją. Z kolei popularność branży IT wynika z tego, że gospodarka jest skazana na informatyzację, a co za tym idzie firmy z tego sektora mają ogromne perspektywy rozwoju — mówi analityk PBK AM.

W ubiegłym roku do grona akcjonariuszy Polskiej Grupy Farmaceutycznej dołączyli najwięksi rodzimi inwestorzy finansowi. Pozyskano dwóch nowych udziałowców: fundusze emerytalne OFE Commercial Union i Nationale-Nederlanden.

— Faktycznie w roku 2001 doszło do bardzo istotnych zmian w akcjonariacie. Z punktu widzenia zarówno zarządu, jak i dotychczasowych akcjonariuszy uważam to za bardzo pozytywne wydarzenie. Inwestorzy finansowi nastawieni są na maksymalny wzrost wartości akcji. Tożsame cele wszystkich udziałowców sprawiają, że zarząd firmy może skupić się na realizacji jasno określonej strategii rozwoju PGF — zaznacza Jacek Szwajcowski, prezes łódzkiego dystrybutora leków.

Współdziałanie funduszy — udziałowców danej spółki — może doprowadzić do wprowadzenia ich przedstawiciela do rady nadzorczej. Analitycy przyznają, że OFE są nastawione na utrwalenie długoterminowej pozycji spółki na rynku. W rezultacie wydłużenie horyzontu czasowego oceny działalności operacyjnej może wpłynąć korzystnie na takie elementy jak chociażby racjonalizacja kosztów.

Ta stabilność nabiera szczególnego znaczenia w obliczu wydarzeń ostatnich dni, kiedy inwestor taki jak Skarb Państwa lub związki zawodowe przedkładają krótkoterminowe korzyści nad długofalowe konsekwencje dla rozwoju firmy. W takich wypadkach zarząd spółki zamiast koncentrować się na bieżącej działalności jest uwikłany w rozgrywki personalno-polityczne.

Specjalista PBK AM zwraca uwagę na pewne niebezpieczeństwa, które wiążą się z coraz większym udziałem funduszy w akcjonariatach giełdowych spółek.

— W przypadku Computerlandu duże zaangażowanie funduszy może okazać się słabą stroną, ponieważ przynajmniej teoretycznie może sprzyjać wrogiemu przejęciu. Po konwersji obligacji udział funduszy w akcjonariacie integratora wzrośnie do ponad 36 proc. — mówi Bogusław Taźbirek.

Podobna sytuacja może mieć miejsce również w przypadku innych firm posiadających rozdrobniony akcjonariat. Inwestorzy finansowi są przede wszystkim nastawieni na osiągnięcie zysku z inwestycji. Z pewnością skorzystają więc z satysfakcjonującej oferty cenowej.

— Taka sytuacja jest dwuznaczna dla spółki. Optymalnym rozwiązaniem jest pozyskanie partnera branżowego dla firmy w porozumieniu z zarządem. Tymczasem wrogie przejęcie skutkuje walką o władzę i odsunięciem zasadniczych zadań menedżerów na dalszy plan — dodaje analityk PBK AM.

Na zdecydowane ruchy konsolidacyjne przyjdzie jeszcze poczekać. Tymczasem dość pilną kwestią jest dostęp do poufnych informacji. Posiadanie przedstawiciela w radzie nadzorczej daje istotną przewagę nad pozostałymi uczestnikami obrotu giełdowego. Taka wiedza sprzyja spekulowaniu kursami giełdowymi.

— Nie dostrzegam zagrożenia związanego z posiadaniem przez fundusze swoich przedstawicieli w radach nadzorczych giełdowych spółek. Jest to naturalne prawo inwestora dysponującego przynajmniej 10 proc. akcji spółki. Nie podejrzewam również, że zachęcające dla OFE byłoby wykorzystywanie insidingu, gdyż rynek jest na tyle płytki, że są one zdolne do wykreowania popytu i utrzymywania kursów w trendzie wzrostowym własnymi środkami. Natomiast nie chciałbym, by doszło do sytuacji kiedy OFE będą restrukturyzować spółki i sprzedawać je partnerom branżowym. To nie jest ich rola — mówi Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / OFE zwiększają swoje wpływy w spółkach