Okres niskich stóp będzie długi

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 08-06-2017, 22:00

Długo wyczekiwane posiedzenie EBC nie przyniosło przełomu.

Rada EBC wykonała tak mały krok do przodu, jak tylko się dało, a Mario Draghi kluczył podczas konferencji, aby nie powiedzieć zbyt wiele. Aktualna projekcja inflacji mówi jednak dużo w kontekście przyszłych stóp, również w Polsce.

Przemysław Kwiecień
Zobacz więcej

Przemysław Kwiecień ARC

Europejski Bank Centralny nadal utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie, kluczowa stopa depozytowa jest ujemna i wynosi -0,4 proc. W czerwcu, jak również podczas kolejnych kilku posiedzeń, rynki nie zastanawiają się nad zmianą poziomu stóp, ale jedynie nad tym, co powie prezes Mario Draghi i czy stopy procentowe wzrosną w 2018 r. A Mario Draghi stara się powiedzieć jak najmniej. Jedyną zmianą, na jaką zdecydował się bank, była zmiana zapewnienia co do stóp. Do tej pory obiecywano, że dopóki kupowane są obligacje w ramach programu QE, stopy procentowe mogą co najwyżej być obniżone. Teraz zapewniono

jedynie, że w tym okresie nie zostaną podniesione, dodając, że bilans ryzyka jest zrównoważony, a nie zdominowany zagrożeniami. Może to być pierwszy krok w kierunku wyższych stóp, ale jest to tak mały krok, jak tylko można było zrobić. Mario Draghi robił wszystko, aby nie zasugerować nie tylko, kiedy zmienią się stopy czy program QE, ale nawet aby nie powiedzieć, kiedy taka decyzja może być rozważona. Wielokrotnie podkreślał on niski profil inflacji, tłumacząc to zmianami strukturalnymi, które ograniczają presję płacową pomimo ożywienia gospodarczego. Tym samym dawał do zrozumienia, że dojście inflacji do celu

(około 1,8 proc. dla EBC) zabierze wiele czasu, pomimo tak niskich stóp procentowych. Wydaje się zatem, że EBC zabierze głos w sprawie zmian w polityce pieniężnej najwcześniej we wrześniu, i to jedynie w sytuacji, gdy ożywienie gospodarcze będzie kontynuowane. Pokazuje to jednocześnie, że kupowanie euro (względem dolara czy innych walut G10) nie jest już grą do jednej bramki. Pozycjonowanie spekulacyjne w euro jest najwyższe od lat, kurs EUR/USD uciekł też zmianom na rynku obligacji i wydaje się, że aby euro drożało dalej, konieczna będzie wzrostowa tendencja w przypadku inflacji bazowej, a nie jedynie lepsze dane o aktywności gospodarczej.

Jednocześnie jednak nowa projekcja inflacji w strefie euro mówi wiele o perspektywie stóp procentowych nie tylko w strefie euro, ale np. w Polsce, gdzie ostatnio podniesiony został alarm, że kredytobiorcy nie są przygotowani na okres wyższych stóp (które miałyby rzekomo być odpowiedzią na ostatnią poprawę koniunktury gospodarczej). Oczywiście zapobiegliwości nigdy zbyt wiele, ale EBC komunikuje jasno: stopy pozostaną niskie przez kilka lat. Inflacja już w przyszłym roku ma być niższa niż w ubiegłym i wzrośnienieznacznie dopiero w 2019 r. Podobnie będzie w Polsce, średnioroczna inflacja w 2018 r. będzie najprawdopodobniej niższa niż w obecnym, kiedy to również sporo zabraknie do celu inflacyjnego. Zmiany strukturalne, o których mówił prezes Mario Draghi, ograniczające tempo wzrostu płac, widoczne są obecnie w zasadzie na całym świecie, także w Polsce. O ile tempo wzrostu dochodów jest w Polsce wyższe niż w Europie Zachodniej, wyższy jest też cel inflacyjny i jest całkiem możliwe, że w tej dekadzie nie zostanie on trwale osiągnięty, a rada nie podniesie stóp do końca nie tylko tego, ale również przyszłego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu