Oliwa, która z baru wypływa

Natalia Grzebisz-Zatońska
opublikowano: 2023-04-28 13:45
zaktualizowano: 2023-04-28 14:00

Zwykle z nalewaków płynie złocisty napój, ale nie w warszawskiej Olivie – w restauracji Julii Adamczyk można poznać smak oliw z całego świata. Właścicielka tworzy sieć kontaktów podczas podróży, bo zwiedzanie świata to dla niej nie tylko wakacje, lecz także… poznawanie nowych oliw.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Nowa odsłona:
Nowa odsłona:
Często wracają do nas osoby, które pierwszy raz pojawiły się w Olivie na spotkaniu biznesowym lub integracyjnym. Wielu jest też ciekawych nowości – jak gotuje szef kuchni, co jest w nowej karcie – mówi Julia Adamczyk, która przejęła restaurację od rodziców.
MAREK WISNIEWSKI

Po przejęciu restauracji od rodziców Julia Adamczyk postanowiła prowadzić ją na własnych zasadach i zrealizować swoje pomysły, co spotykało się z krytyką stałych bywalców. Nie zniechęciła się jednak, bo oceny nowych gości były pozytywne.

– Często wracają do nas osoby, które pierwszy raz pojawiły się w Olivie na spotkaniu biznesowym lub integracyjnym. Wielu jest też ciekawych nowości – jak gotuje szef kuchni, co jest w nowej karcie. Obecnie w restauracji podawane są jeszcze prostsze dania inspirowane krajami, z których pochodzi oliwa, i sezonowością. W kwietniu to np. risotto z zielonymi szparagami i białe szparagi z czosnkiem niedźwiedzim – mówi Julia Adamczyk.

Prosto z nalewaka

Motyw przewodni:
Motyw przewodni:
W wystroju wnętrza też rządzi oliwa – w dolnej sali dominuje bar: autorska konstrukcja z rurek i kraników, do której goście mogą podejść, by skosztować wybraną oliwę extra virgin.
Marek Wiśniewski

Charakterystyczny dla wystroju restauracji jest bar z nalewakami, z których zamiast piwa płynie oliwa różnego typu.

– To jedyna taka konstrukcja w Europie. Jej przygotowanie było dość skomplikowane ze względu na brak wzorców. Z Filipem Książkiem, menedżerem Olivy, wymyśliliśmy, jak bar ma wyglądać i działać. Zaangażowaliśmy firmę produkującą podobne urządzenia do piwa, przy czym trzeba było zamienić ciśnienie, które odpowiada za przepychanie surowca i jest szkodliwe dla oliw, na siłę grawitacji. Oliwę można nalewać do czarek i kosztować na miejscu lub kupić i zabrać ze sobą – wyjaśnia Julia Adamczyk.

Minimalizm:
Minimalizm:
Białe ściany i podłogi, dużo drewna i wykonane na zamówienie lampy z mosiądzu i białego szkła – wnętrze Olivy jest proste i funkcjonalne.
MAREK WISNIEWSKI

Właścicielka restauracji stawia na oliwy extra virgin, ale nie mniej ważne są dla niej kryteria dotyczące pochodzenia, przechowywania i transportu oliwy.

– Na opakowaniu powinna być wskazana nie tylko data butelkowania, lecz także zbiorów oliwek, na co zwracamy szczególną uwagę. Czas przechowywania oliw w tankach między zbiorem a butelkowaniem wyraźnie wpływa na ich smak i jakość. Kupujemy tylko oliwy z ostatnich zbiorów. Pochodzą z wielu krajów, bo zależy nam na różnorodności. Zaczynaliśmy od Hiszpanii, Grecji, Włoch i Portugalii, a od niedawna w ofercie są łagodniejsze oliwy z Maroka i Tunezji. W poszczególnych krajach szukamy też różnych dostawców, by oliwy się zmieniały i mogły zaskakiwać – mówi Julia Adamczyk.

Owocowe i maślane

Wybór:
Wybór:
Kupujemy tylko oliwy z ostatnich zbiorów. Pochodzą z wielu krajów, bo zależy nam na różnorodności. Zaczynaliśmy od Hiszpanii, Grecji, Włoch i Portugalii, a od niedawna w ofercie są łagodniejsze, bardziej maślane oliwy z Maroka i Tunezji. W poszczególnych krajach szukamy też różnych dostawców, by oliwy się zmieniały i mogły zaskakiwać – mówi Julia Adamczyk.
MAREK WISNIEWSKI

Przyznaje, że lubi wielowymiarowość smaku oliwy, połączenie delikatności, świeżości i owocowości z ostrzejszym zakończeniem.

– W wypadku oliwy duże znaczenie ma klimat. Oliwki potrzebują słońca, wiatru i umiarkowanych temperatur, które chronią je przed pasożytami. Cykl dojrzewania owoców jest specyficzny – przez długi czas są niegotowe do zbiorów, po czym przychodzi kilka dni, podczas których momentalnie dojrzewają i muszą zostać zebrane – opowiada Julia Adamczyk.

Smak oliwy zależy od odmiany oliwek, ich dojrzałości i późniejszego mieszania różnych typów oliwy. Jeśli zbierane są niedojrzałe owoce, będzie smakowała bardziej świeżo i owocowo, oliwa z dojrzałych owoców jest bardziej maślana i łagodniejsza na podniebieniu.

– W restauracji zawsze jest osoba, która przybliży charakterystykę i pochodzenie oliwy. To nasz sposób na opowiadanie o świecie i podróżowaniu – mówi właścicielka Olivy.

Ze świata:
Ze świata:
Po zwiedzeniu małego rodzinnego młyna na Peloponezie zarezerwowałam dostawę świeżej, niefiltrowanej oliwy. To pamiątki, które przywożę z podróży – twierdzi Julia Adamczyk.
MAREK WISNIEWSKI

Sieć kontaktów tworzy podczas wojaży po świecie. Podróżowanie nie tylko pozwala jej złapać dystans do codzienności, lecz bardzo często łączy się także z poznawaniem nowych oliw.

– Tak było na przykład w wypadku oliwy z małego rodzinnego młyna na Peloponezie, w którym byłam latem. Po zwiedzaniu zarezerwowałam dostawę świeżej, niefiltrowanej oliwy. To pamiątki, które przywożę z podróży – twierdzi Julia Adamczyk.

Najbardziej prestiżowym rankingiem oliw na świecie jest Japan Olive Oil. Od kilku lat na czele listy znajdują się oliwy pochodzące właśnie z Kraju Kwitnącej Wiśni. Właścicielka Olivy jeszcze ich nie próbowała, ale znajdują się na jej liście życzeń.