OPIS2-Hausner uważa, że euro nie może być fetyszem

Pioneer Arbitrażowy Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty
06-05-2003, 20:09

OPIS2-Hausner uważa, że euro nie może być fetyszem (Depesza uzupełniona o dalsze wywpowiedzi ministra i tło) WARSZAWA (Reuters) - Minister Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej Jerzy Hausner
uważa, że pobudzenie wzrostu gospodarczego jest ważniejsze niż dążenie do jak
najszybszego przyjęcie euro. O, to by Polska jak najszybciej znalazła się w Unii Monetarnej zabiega wicepremier i
minister finansów Grzegorz Kołodko. Proponuje on 2007 rok, jako termin przyjęcia wspólnej
waluty. Hausner stwierdził natomiast, że nie czyniłby "fetyszu" z wejścia do Europejskiej
Unii Monetarnej. Tym samym coraz wyraźniejsze stają się różnice pomiędzy ministrami rządu
Leszka Millera. "Nie widzę w programie naprawy finansów oddziaływania na wzrost gospodarczy. Między
mną a ministrem Kołodką jest zasadniczy spór merytoryczny, spór dwóch logik. To co
proponuję wkomponuje się i wchłonie program finansów publicznych, sprawa autorstwa jest
drugorzędna" - stwierdził Hausner. W przyszłym tygodniu rząd będzie dyskutował nad projektem reform Grzegorza
Kołodki, które mają przygotować budżet Polski do wymagań i obciążeń unijnych. Chociaż
Polska jest największym z 10 krajów, które w przyszłym roku wejdą do Unii, to brak reform
strukturalnych może uniemożliwić absorbcję funduszy unijnych. IMPULSY POPYTOWE Podczas wtorkowej konferencji z ekonomistami Hausner powiedział również, że jest
jeszcze miejsce na poluzowanie polityki fiskalnej. Jego zdaniem Polsce potrzebne są
impulsy popytowe, które pobudzą gospodarkę, po to by mogła się rozwijać w
pięcioprocentowym tempie. "Jest jeszcze miejsce do poluzowania polityki fiskalnej, szczególnie jeśli w ramach
długu nie będziemy wpisywać środków OFE" - powiedział we wtorek na spotkaniu z
ekonomistami Hausner. "By uzyskać wzrost PKB rzędu pięciu procent konieczny jest impuls popytowy w
wysokości siedmiu miliardów złotych, czyli jeden punkt procentowy PKB" - dodał. Wyjaśnił, że impuls popytowy wywoła obniżenie podatku CIT do 19 procent oraz
zwiększenie kwoty wolnej od podatku dla osób fizycznych do 4.000 złotych z 2.800 złotych
obecnie. "Oczywiście taki impuls stworzy ubytek budżetowy, ale wzrost dochodów z podatku VAT i
akcyzy powinien ten ubytek zrównoważyć. Jest to oczywiście ryzyko, ale chciałbym też
wprowadzić pakiet stabilizacyjny i zamrozić w 2004 roku świadczenia emerytalno-rentowe i
świadczenia budżetowe" - dodał Hausner. Jego zdaniem przyjęcie tego elementu obniża
ryzyko całej operacji. Jego zdaniem tempo wzrostu gospodarczego w tym roku na poziomie około trzech procent
Produktu Krajowego Brutto (PKB) jest założeniem w miarę optymistycznym, chociaż w
budżecie na ten rok założono, że gospodarka będzie się rozwijać w tempie 3,5 procent. "Średnioroczny wzrost PKB rzędu trzech procent to jest wariant w miarę optymistyczny"
- powiedział. Według założeń rządu PKB ma wzrosnąć w 2003 roku o 3,5 procent. Minister gospodarki i pracy powtórzył, że nadal uważa że prowadzona przez Radę
Polityki Pieniężnej (RPP) polityka monetarna jest restrykcyjna, ale jego zdaniem nie jest
ona już kluczem do zdynamizowania wzrostu gospodarczego. ((Autor: Kuba Kurasz; Redagowała: Paweł Florkiewicz; warsaw.newsroom@reuters.com;
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: kuba.kurasz.reuters.com
@reuters.net))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Pioneer Arbitrażowy Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OPIS2-Hausner uważa, że euro nie może być fetyszem