Spółka tygodniaFirma zaczyna powoli wychodzić na prostą. Kurs rośnie znacznie szybciej
Akcje Optimusa należały do najlepszych inwestycji w ubiegłym tygodniu. Kurs producenta i dystrybutora komputerów poszedł w górę o 35 proc. Dwóm silnie wzrostowym sesjom: we wtorek (+19,5 proc.) i w czwartek (+16,5 proc.) towarzyszył relatywnie duży wolumen obrotu. Właściciela zmieniło — odpowiednio — 566 i 822 tys. walorów, a więc 6 i blisko 9 proc. kapitału zakładowego.
Nie należy się łudzić, że do gry mocniej(jeśli w ogóle) włączyły się fundusze. Kapitalizacja spółki (83 mln zł) jest na tyle mała, że jej notowaniami bez problemu może rządzić gorący kapitał. Na dodatek sytuacja firmy dopiero zaczyna się klarować. Dopóki jednak nowy zarząd nie sprawdzi spuścizny poprzedników i nie okaże się, że są jakieś „trupy w szafie”, inwestycję w Optimus należy traktować wyłącznie spekulacyjnie.
Przy takim podejściu jest o co grać,bo firma może w dość krótkim czasie podnieść się z kolan. Czy na tyle, by uzasadniać obecną wartość akcji? Optimus ma rozwijać współpracę z ABC Data, która dziś polega przede wszystkim na montowaniu sprzętu z dostarczanych przez partnera podzespołów. Dystrybucją komputerów również zajmuje się ABC Data. Korzyści z tego są takie, że giełdowa spółka nie potrzebuje dużo kapitału obrotowego (nie musi kupować części), co do tej pory było główną jej bolączką. Stąd też decyzja o mniejszej, niż wcześniej proponowano, emisji (18,8 mln zł zamiast 39,5 mln zł). Z drugiej strony można mieć wątpliwości, jaką rolę Optimus będzie w dłuższym terminie pełnił w łańcuchu dostaw ABC Data. Jeśli tylko montowni sprzętu (w dodatku spółka zleca to na zewnątrz), wielkiego biznesu raczej na tym nie zrobi. Obiecująco brzmią za to zapowiedzi przedstawicieli ABC, którzy chcą odświeżyć markę Optimusa i rozszerzyć ją na takie produkty, jak odtwarzacze MP3 czy nawigatory GPS.
To, że jeden z największych w krajudystrybutorów sprzętu IT postanowił wspomóc upadającą firmę, należy odebrać pozytywnie. Docelowo — dzięki kierowanej do niego emisji — ma się stać posiadaczem 20-30 proc. akcji spółki. Inicjatywę wreszcie zaczął również wykazywać największy akcjonariusz Optimusa Zbigniew Jakubas. Rozpoczął od delegowania do władz zaufanych ludzi, przegłosował też emisję z prawem poboru i trudno sobie wyobrazić, by nie wziął w niej udziału. Jarosław Ołowski, nowy prezes firmy, ma się przyjrzeć umowom zawieranym przez poprzedni zarząd. Oby tylko nie oznaczało to rozpętania kolejnej wojenki w spółce, bo to nie leży w niczyim interesie i tylko odwlecze niezbędną restrukturyzację. Wydaje się, że wszystko, co najgorsze, już poza spółką, a wzrost kursu wskazuje, że inwestorzy obdarzyli nowych rozgrywających w firmie dużym kredytem zaufania.
Co dalej
Uwaga na korekty
Na początku roku akcje Optimusa można było kupić po 4 zł. Gorący kapitał spekulacyjny wywindował w ostatnim tygodniu kurs do 9 zł. Tak szybkie zwyżki kończą się zwykle gwałtownymi korektami. Inwestorzy o słabszych nerwach powinni unikać walorów firmy.