Osłabienie koniunktury nie jest jeszcze recesją

Stanisław Kubielas
opublikowano: 25-05-1999, 00:00

Stanisław Kubielas: osłabienie koniunktury nie jest jeszcze recesją

ZAGROŻENIA STABILIZACJI: Przekroczenie poziomu 5 proc. deficytu obrotów bieżących jest stanem ryzyka, ale groźniejszy jest spadek tempa wzrostu PKB poniżej 3 proc. — uważa Stanisław Kubielas. fot. Małgorzata Pstrągowska

Po trzech latach prawie 7-procentowego wzrostu polskiego PKB, roczna stopa jego wzrostu spadła w 1998 roku do 4,8 proc., poniżej założeń (5,6 proc.) ustawy budżetowej. Nagłe odwrócenie trendu spowodowało znaczne zróżnicowanie prognoz tempa wzrostu PKB w roku 1999, zawierających się między 5,1 proc. (ustawa budżetowa), 3,2 proc. (Morgan Stanley Dean Witter), a nawet 1,5 proc. (JP Morgan). Eksperci Nicom Consulting, przewidujący tegoroczne tempo wzrostu PKB w granicach 4-4,5 proc., nie nazywają naszego okresowego osłabienia koniunktury recesją.

PRZEDSIĘBIORSTWA wystawione zostały w 1998 r. na pierwszy od kilku lat szok popytowy, klasyczny dla krótkookresowego cyklu gospodarki rynkowej. Szacuje się, że popyt krajowy wzrastał w tempie 6,5 proc. wobec 9,3 proc. w roku poprzednim, przy prawie jednakowym spowolnieniu wzrostu wydatków na konsumpcję i akumulację brutto. Ograniczenia popytu najsilniej odczuły najbardziej wrażliwe sektory gospodarki — przedsiębiorstwa przemysłowe, budownictwo mieszkaniowe oraz gospodarstwa rolne, natomiast w znacznie mniejszym stopniu — handel czy usługi.

TEMPO wzrostu produkcji przemysłowej spadło w 1998 r. o połowę, do 4,7 proc. Prognozy na rok 1999 zakładają pozostanie na tym niskim poziomie. W budownictwie dynamika produkcji budowlano-montażowej spadła do 9 proc., głównie na skutek ograniczenia ulg z tytułu inwestycji, wysokiej ceny kredytu oraz spadku o połowę wpływów z eksportu. Szczególnie silny regres utrzymuje się w budownictwie mieszkaniowym, gdzie liczba oddanych mieszkań wzrosła w roku 1998 zaledwie o 2 proc. Natomiast w rolnictwie dramatyczny spadek cen skupu doprowadził do typowego kryzysu nadprodukcji. Mimo wymuszonej na początku roku 1999 interwencji państwa, przewiduje się spadek globalnej produkcji rolniczej przynajmniej o 2 proc.

SYTUACJA w handlu zagranicznym do sierpnia 1998 roku kształtowała się pomyślnie, jakby wbrew realnej aprecjacji złotego. Radykalnie zmieniła się po pogorszeniu koniunktury światowej, a zwłaszcza na skutek załamania rynku wschodniego. Bezwzględny spadek eksportu przy rosnącym imporcie doprowadził do deficytu bilansu handlowego na koniec roku 1998 na poziomie 13,7 mld USD, wobec 11,3 mld USD w roku 1997. Niemniej — co warto zauważyć — różnica między niższym tempem wzrostu eksportu a wyższym importu już trzeci rok ulega zmniejszeniu (2,8 proc. w 1998 r., wobec 6,7 proc. w 1997 r. i 25,2 proc. w 1996 r.).

W KOŃCU 1998 roku polski deficyt obrotów bieżących ukształtował się na poziomie 6,8 mld USD (1997 r. — 4,3 mld USD), co stanowiło 4,4 proc. PKB (1997 r. — 3 proc.). Właśnie wzrost tej relacji obserwowany jest z największym niepokojem, gdyż przekroczenie poziomu 5 proc. (na koniec 1999 r. przewiduje się nawet 6 proc.) uważa się za stan podwyższonego ryzyka makroekonomicznego. Duże nadzieje wiąże się więc w tym roku z deprecjacją złotego, jaka nastąpiła na początku roku po radykalnych obniżkach stóp procentowych. Powinna pobudzić eksport ograniczając import, a zatem zahamować wzrost deficytu handlowego.

JEDNAK poprawa koniunktury w drugiej połowie roku będzie zależała od zdolności utrzymania popytu krajowego na poziomie kompensującym osłabienie koniunktury światowej. Ponieważ deficyt obrotów bieżących pokrywany jest z nawiązką przez napływ inwestycji bezpośrednich — co powoduje stały przyrost rezerw dewizowych NBP — sytuacja płatnicza na razie nie wydaje się zagrożona. Jednak napływ inwestycji bezpośrednich jest bardzo wrażliwy na tempo wzrostu PKB, dlatego spadek tego ostatniego poniżej 3 proc. może okazać się groźniejszy dla stabilizacji makroekonomicznej niż wzrost deficytu obrotów bieżących powyżej 5 proc.

Stanisław Kubielas jest ekspertem Nicom Consulting Ltd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław Kubielas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Osłabienie koniunktury nie jest jeszcze recesją