Owce i kozy zastąpią kosiarki

DI, PAP
20-05-2018, 22:00

W wielu rzymskich parkach, także w wymagających szczególnej troski historycznych, trawa i chwasty sięgają kolan, a nawet wyżej, bo brakuje pieniędzy na zapewnienie bardziej wydajnej pracy personelu do spraw terenów zielonych.

Virginia Raggi, burmistrz miasta, postanowiła więc, że tam, gdzie nie docierają służby odpowiedzialne za koszenie trawników i skwerów, wysłane zostaną stada owiec i kóz.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— To prosty sposób, praktykowany w innych wielkich miastach, takich jak np. Berlin — powiedziała Pinuccia Montanari, szefowa wydziału do spraw ochrony środowiska w zarządzie stolicy Włoch.

Owce i kozy wzywane są do pomocy także w mniejszych włoskich miastach. Jednym z nich jest Lukka w Toskanii. Politycy opozycji we władzach Rzymu, rządzonego przez Ruch Pięciu Gwiazd, ironizują na temat tego pomysłu. Enzo Foschi, radny z Partii Demokratycznej, stwierdził, że zamiast pracowników odpowiedzialnych za sprzątanie ulic i wywóz śmieci należy zatrudnić mewy.

— Wraz z tym pomysłem powracają sceny z XVIII wieku, gdy owce pasły się w Koloseum — stwierdził radny centrolewicy Marco Palumbo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Owce i kozy zastąpią kosiarki