Pandemia nie spowodowała katastrofy na rynku pracy

Partnerem publikacji jest Baker McKenzie
opublikowano: 23-09-2021, 16:25
aktualizacja: 23-09-2021, 16:26

W okresach zamrożenia polskiej gospodarki ok. 1 mln pracowników wykonywało swoje obowiązki zdalnie. Praca na odległość ma swoich entuzjastów, mniejszość stanowią jej krytycy. Z jednej strony stała się ugruntowaną i szeroko stosowaną praktyką, z drugiej – wciąż rodzi problemy na linii pracodawca – pracownik. Uczestnicy debaty panelowej „Gospodarka. Człowiek. Rozwój”, która odbyła się w trakcie XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, zastanawiali się, jak pandemia zmieniła rynek pracy.

W zakresie IT i nowych technologii miejsce wykonywania pracy przestało mieć znaczenie, co umożliwia polskim firmom operowanie na rynku globalnym.

Tu też tkwi przyczyna niedoboru informatyków na rodzimym rynku. Jednak przy umiejętnym oferowaniu pozapłacowych benefitów polscy pracodawcy mogą z powodzeniem konkurować o inżynierów – stwierdziła Sylwia Bilska, general manager w Edenred Polska.

Pozapłacowe benefity i praca w niepełnym wymiarze czasu mogą jej zdaniem uśmierzyć bolączki rynku pracy.

75 proc. kobiet pracuje w Niderlandach w niepełnym wymiarze, a u nas jedynie 10 proc. W większości są to kobiety powracające po urlopie macierzyńskim – zauważyła.

Na rękę pracownikom

Rząd kończy pracę nad ustawowym uregulowaniem kwestii pracy na odległość.

Przed pandemią nie było regulacji dotyczących pracy zdalnej, ale do końca roku nadrobimy ten brak. By ukrócić biurokrację, chcemy też wydłużyć oświadczenia na powierzenie pracy cudzoziemcom do 24 miesięcy – zapowiedział Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Pracodawcy czekają na zapowiadane ustawy i trochę się dziwią, że pojawiły się dotąd trzy kolejne wersje ustawy o pracy zdalnej, ale końcowej regulacji nadal nie ma.

Kadłubowe przepisy antypandemiczne to za mało, bo przykładowo pracownicy zdalni nie mają pewności, czy mogą wykonywać swoje obowiązki, przebywając za granicą. Wątpliwości jest o wiele więcej – wskazał Michał Lisawa, adwokat z kancelarii Baker McKenzie.

Firmy odnotowują wzrost problemów ze zdrowiem psychicznym u pracowników, którzy przez dłuższy czas wykonywali swoje obowiązki wyłącznie w trybie zdalnym. Z raportów ZUS za 2020 r. wynika, że liczba zwolnień lekarskich udzielonych w związku z różnego rodzaju zaburzeniami natury psychicznej wzrosła o 25 proc. w porównaniu z 2019 r. Mamy do czynienia z poważnym problemem. W tym kontekście ważnym pozapłacowym benefitem jest zdolność zapewnienia pracownikom specjalistycznej pomocy – podkreślił mecenas Lisawa.

Pracownik górą

Początek pandemii wywołał strach o załamanie się rynku pracy. Jednak do katastrofy nie doszło.

Podczas Kongresu nikt mnie nie zapytał o wskaźniki bezrobocia. Wiele razy pytano mnie za to, jak znaleźć potrzebnych pracowników – zauważył minister Stanisław Szwed.

Rynek pracownika jest obecnie najsilniejszy od 20 lat. Podczas pandemii zmienił się sposób nadzorowania pracowników. Top menedżerowie rezygnują z kontrolnych wideorozmów, bo nauczyli się rozliczać swoich podwładnych z wykonanych zadań. Pracę zdalną najbardziej cenią sobie pracownicy zamieszkujący dwuosobowe mieszkania. Wykonywanie obowiązków służbowych w biurze lub w trybie hybrydowym preferują ci, którzy mieszkają z wieloosobową rodziną. Praca w trybie hybrydowym ma najwięcej zwolenników. Bez trudu można znaleźć osoby, które dla elastycznej pracy są gotowe na zmniejszenie swojego wynagrodzenia – mówił Artur Skiba, prezes zarządu Antal, powołując się na wyniki badań wykonanych przez tę firmę.

Rośnie zainteresowanie pracą hybrydową. W naszym banku możliwe jest wykonywanie pracy w biurze tylko cztery razy w miesiącu, ale za każdym razem, gdy pracownik pojawia się w biurze, wykorzystujemy ten czas na jego udział w działaniach zespołowych – przyznała Daria Gostkowska, dyrektor wykonawcza Obszaru Zarządzania Zasobami Ludzkimi w banku BNP Paribas.

Sposoby na pracownika

Pandemia rozbiła więzi. Dlatego na znaczeniu zyskuje zdolność do budowania takich relacji z pracownikami i między pracownikami, które spajają ich w skutecznie działające zespoły.

Na rynku pracy znajduje się obecnie pięć generacji. Pandemia spowodowała pojawienie się kolejnej, wielopokoleniowej grupy „perenialsów”, którzy dzięki sprawnie wykonywanej pracy zdalnej stają się w wielu firmach kluczowym aktywem kadrowym – diagnozowała Daria Gostkowska.

8 na 10 respondentów badania E&Y chce elastyczności w pracy, czyli możliwości pracy hybrydowej, w czasie dostosowanym do indywidualnych potrzeb. 54 proc. respondentów zadeklarowało, że jeśli pracodawca nie zaoferuje im elastyczności, będą szukali innej pracy – dodał Artur Miernik, partner i lider praktyki Workforce Advisory w EY Polska.

Rynek pracy cierpi na niedostatki pracowników. Długoterminowo ze względów demograficznych ich dostępność będzie dodatkowo malała. Jak w takim kontekście przyciągać pracowników do firmy?

W porównaniu z latami 2000-2006 brakuje nam kilkudziesięciu tysięcy pracowników. Jak ich pozyskujemy? Dzięki temu, że jesteśmy w każdym niemal segmencie rynku budowlanego (inżynieria lądowa i wodna, drogownictwo, budownictwo kubaturowe, przemysł, energetyka itd.), dajemy pracownikom możliwości uniwersalnego rozwoju. Należąc do międzynarodowej grupy kapitałowej, Budimex stał się rezerwuarem specjalistów, np. kierowników projektu. Przyciągamy pracowników także kulturą organizacyjną, która zakłada wspólną pracę i potem wspólne dzielenie się zyskami. Za kontrakt zrealizowany z powodzeniem przekazujemy do załogi 20-30 proc. zysku – opowiadał Cezary Mączka, członek zarządu i dyrektor pionu zarządzania zasobami ludzkimi w Budimex. – Połączenie możliwości rozwoju, propracowniczej kultury organizacyjnej i dobrej płacy pomaga nam znajdować potrzebnych specjalistów – konkludował.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane