Reuters: W ostatnim kwartale ubiegłego roku Bank Pekao SA zaskoczył rynek wyższymi od prognoz rezerwami. Szefowie banku zapewniają, że w tym roku Pekao zabierze się za agresywniejszą pogoń za klientem, nie zapominając jednak o rentowności.
W ostatnim kwartale skonsolidowany zysk brutto Banku Pekao SA spadł do 225 milionów złotych z 490 milionów złotych rok wcześniej. Mediana prognoz analityków dotycząca zysku brutto opiewała na 336 miliony złotych. W czwartym kwartale rezerwy netto wyniosły 183 miliony złotych wobec 85 milionów przewidywanych przez analityków. Udział kredytów nieregularnych w portfelu kredytowym banku wzrósł w ubiegłym roku o 3,5 punktu procentowego do 24,7 procent.
"Każdy nowy zarząd próbuje zdiagnozować sytuację, stąd mogą wynikać wyższe koszty i rezerwy. Nie jest zaskoczeniem spadek kursu, ale jeśli okaże się, że jest to jednorazowy przegląd, to nie będzie tak źle" - powiedział Grzegorz Zawada, analityk w Erste Securities. W reakcji na gorsze od oczekiwań wyniki w czwartek kurs Pekao spadł znacząco. Cena akcji banku obniżyła się o 3,2 procent do 122,5 złotego, podczas gdy indeks WIG20 spadł o 1,5 procent.
Prognozy analityków dotyczące zysku netto banku znacznie się od siebie różniły z powodu rozbieżnych szacunków efektu zmian w rozliczeniu podatku odroczonego, wynikającego z dostosowania banków do niższej stawki CIT od początku tego roku. Większość oczekiwała, że w czwartym kwartale zysk netto wyniósł około 160 milionów złotych i taką wartością bank pochwalił się w swoim raporcie kwartalnym.
W całym roku zysk netto wyniósł 919 milionów złotych wobec 770 milionów w 2002. HIPOTEKI, KARTY I DYWIDENDA Zdaniem analityków, głównym powodem do niepokoju dla akcjonariuszy banku są jego spadające udziały w rynku, szczególnie w usługach detalicznych. Spółka wyraźnie pozostała z tyłu za konkurencją na szybko rosnącym rynku kredytów hipotecznych. Portfel kredytowy zmniejszył się w 2003 roku o 9,4 procent, natomiast wzrost kredytów hipotecznych był na poziomie 15,6 procent. W tym roku największy giełdowy bank w Polsce zamierza zwiększać portfel kredytów hipotecznych o ponad 29 procent, czyli szybciej niż jego szacunki dotyczące wzrostu całego rynku.
"Jest na to szansa, bo Pekao ma stabilną bazę klientów, ale na razie sprzedaż wygląda raczej słabo" - powiedział Marcin Jabłczyński, analityk DM BZWBK. Kolejne cele banku na 2004 rok to wzrost udziału w kredytowaniu małych i średnich przedsiębiorstw, utrzymanie pozycji lidera na rynku TFI oraz znaczące zwiększenie udziału w rynku kart kredytowych. Przedstawiciele zarządu powiedzieli, że liczą na zwiększenie wyniku operacyjnego w tym roku za sprawą poprawy przychodów. Szczegółów jednak nie podali. W zeszłym roku wynik operacyjny grupy wyniósł prawie 1,27 miliarda złotych.
Na ten rok bank zapowiedział także utrzymanie dotychczasowej polityki zwiększania nominalnej dywidendy na akcję. "Zakładamy, że polityka wypłaty dywidendy będzie podobna" - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej Bielecki. Do tej pory co roku bank zwiększał nominalną dywidendę. Z zysku za 2002 rok było to 4,18 złotego na akcję. Zdaniem analityków dywidenda z ubiegłorocznego zysku może wynieść około 4,6 złotego na akcje.
Bielecki odpowiadając na pytanie o udział Pekao w potencjalnym procesie fuzji i przejęć sektora bankowego powiedział: "Utrzymujemy, że dla nas najważniejszy jest rozwój organiczny, o odpowiedniej zyskowności. Drugim elementem rozwoju grupa też jest zainteresowana".
(Autor: Kuba Kurasz; Redagowała: Olga Markiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))