Czytasz dzięki

Pesymistyczny scenariusz dla światowego handlu mniej prawdopodobny

opublikowano: 28-07-2020, 22:00

Wstępne szacunki sugerują, że straty globalnego handlu dobrami nie były aż tak wysokie, jak Światowa Organizacja Handlu prognozowała jeszcze w kwietniu.

Spadek globalnego handlu w maju wyniósł aż 17,7 proc., ale — jak widać na wykresie — ścieżka handlu podąża bliżej optymistycznego niż pesymistycznego scenariusza. Spadek ten mógłby być zdecydowanie głębszy, gdyby największe gospodarki tak szybko nie poradziły sobie z COVID i nie zaczęły znosić lockdownu. Eksporterzy nie muszą zatem tego roku spisywać na straty. Światowy wolumen handlu szacowany przez holenderskie Biuro Analiz Polityk Gospodarczych skurczył się w maju o 17,7 proc. w ujęciu rocznym. W ujęciu miesięcznym nie było jeszcze widać efektów znoszenia obostrzeń w Europie Zachodniej — po 12-procentowym spadku w kwietniu w maju handel dobrami skurczył się o dodatkowe 1,1 proc. Ale ścieżka zaczęła się już wypłaszczać. Wpływ zniesienia lockdownu będzie miał dużą inercję — firmy najpierw będą korzystać z zapasów, a dopiero potem zamawiać potrzebne komponenty. Kryzys doprowadził również do zaburzenia łańcuchów dostaw, co opóźnia powrót do normalności. W maju eksport najbardziej skurczył się w USA (o 31 proc. r/r) oraz krajach Ameryki Łacińskiej (o 27 proc.).

O 23 proc. spadł eksport strefy euro. Relatywnie najmniejsze straty na razie odnotował eksport z Chin (spadek tylko o 4 proc.) oraz Rosji i Wspólnoty Niepodległych Państw (o 5 proc.). W przypadku importu kolejność i skala strat jest podobna, poza Japonią, w której spadek importu (9 proc.) był o połowę mniejszy niż spadek eksportu (21 proc.). W świetle dostępnych danych pesymistyczny scenariusz z kwietniowej prognozy Światowej Organizacji Handlu (WTO) wydaje się mniej prawdopodobny. WTO opublikowała kilka miesięcy temu dwa scenariusze odniesienia — optymistyczny zakładający, że światowy handel skurczy się w 2020 r. tylko o 13 proc., oraz pesymistyczny ze spadkiem aż 32 proc. WTO szacuje, że globalny handel w drugiej połowie roku musiałby rosnąć tylko o 2,5 proc. kwartalnie, aby zrealizowana została optymistyczna prognoza. Zakłada ona, że w 2021 r. światowy handel wróci do poziomów, które wynikałyby z przedepidemicznych trendów. Oznaczałoby to, że epidemia nie wpłynęłaby na trwałe obniżenie ścieżki eksportu, ale była tylko przejściowym szokiem.

Czynnikami ryzyka, które mogłyby przeszkodzić realizacji tego scenariusza, mogłyby być druga fala epidemii CO- VID-19 na jesieni, słabszy niż oczekiwano wzrost gospodarczy lub nasilenie działań protekcjonistycznych między krajami, które ograniczyłyby ekspansję handlową. Artykuł jest jedną z codziennych analiz dostępnych dla subskrybentów serwisu PB Forecast Makro UE.

PB Forecast Makro UE to codzienne analizy najważniejszych i najbardziej aktualnych danych makroekonomicznych oraz zmian polityczno-regulacyjnych w Polsce, Europie i na świecie. Analizy wysyłane są w każdy dzień roboczy na Twoją skrzynkę e-mail.

Dowiedz się więcej na https:// oferta.pb.pl/pb_forecast_makro

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAMIL PASTOR, ekonomista SpotData

Polecane