„Będziemy mieli po podpisaniu umowy z Rosją około 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Biorąc pod uwagę nasze obecne zapotrzebowanie musimy znaleźć zastosowanie dla nadwyżki surowca np. dla elektrowni gazowej” – mówi w wywiadzie dla agencji Bloomberg, Tomasz Karaś, członek zarządu PGNiG Energia.

„W ciągu kilku następnych lat naszym głównym klientem oprócz przemysłu chemicznego będzie energetyka” – dodaje.
By sprzedać paliwo, PGNiG, które posiada dominującą pozycję na krajowym rynku
negocjuje ze spółkami energetycznymi, które mają plany zbudowania elektrowni
gazowych o mocy co najmniej 2000 MW do 2015 r.
Karaś wyjaśnia, że spółka
prowadzi trójstronne rozmowy z Orlenem i GDF w sprawie wspólnej inwestycji w
dwie elektrownie o mocy 400 MW każda w Płocku i Włocławku