
Opublikowane w środę (18.05) wstępne dane Kancelarii Premiera pokazały, że w okresie styczeń-marzec 2022 r. gospodarka Japonii skurczyła się co prawda o 1,0 proc. w ujęciu rocznym, jednak spadek PKB był znacznie niższy niż się obawiano. Mediana prognoz ekonomistów zakładała bowiem zniżkę rzędu 1,8 proc. W porównaniu do czwartego kwartały 2021 r. PKB obniżył się o 0,2 proc. podczas gdy rynkowy konsensus mówił o spadku o 0,4 proc. Tymczasem wyniki za IV kwartał zeszłego roku zostały zweryfikowane odpowiednio do 3,8 i 0,9 proc.
Była to pierwsza ujemne dynamika PKB od dwóch kwartałów. Główną przyczyną tego była słabość sektora usług, którego rozwój ponownie hamowały restrykcje covidowe oraz rosnące koszty surowców i energii, a także drożejące ceny towarów, które to czynniki ożywiły presję inflacyjną.
Wraz ze słabym jenem doprowadziło to do wzrostu importu towarów i usług, w tym telefonów komórkowych i leków w I kw. 2022 r. o 3,4 proc. przebijając wzrost eksportu w tym okresie o zaledwie 1,1 proc.
Wydatki inwestycyjne zwiększyły się o 0,5 proc. przy prognozie na poziomie 0,7 proc. i po 0,4 proc. wzroście w poprzednim kwartale, napędzane przez maszyny ogólnego przeznaczenia oraz wydatki na badania i rozwój. Dzięki temu popyt krajowy przyczynił się do wzrostu PKB o 0,2 punktu procentowego.
Tymczasem w całym roku fiskalnym 2021 do marca br. japońska gospodarka, trzecia na świecie pod względem wielkości po amerykańskiej i chińskiej wzrosła o 2,1 proc., odnotowując pierwszą dodatnią zmianę od trzech lat.
