PIIGS – kolej na Irlandię?

Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH
23-09-2010, 11:16

Rynki finansowe są coraz bardziej zaniepokojone o wypłacalność Irlandii. Jeśli Zielona Wyspa nie chce szukać ratunku w instytucjach międzynarodowych, będzie musiała znaleźć dodatkowe oszczędności – twierdzi Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH.

Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH
Zobacz więcej

Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH

W ostatnim czasie na rynki finansowe powróciły obawy o kondycję fiskalną peryferyjnych krajów strefy euro, tzw. PIIGS (Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja, Hiszpania). W centrum uwagi inwestorów tym razem jest jednak nie Grecja, lecz Irlandia. Koszt ubezpieczenia irlandzkich obligacji na wypadek niewypłacalności emitenta bije rekordy. Wycena kontraktu CDS (credit default swap) wzrosła w środę do najwyższego w historii poziomu 453bp, co oznacza, że koszt zabezpieczenia wartej USD10mln ekspozycji w irlandzkich obligacjach na 5 lat wynosi USD453tys rocznie. To nadal istotnie mniej niż w przypadku najbardziej problematycznej wśród PIIGS Grecji, gdzie cena 5-letniego kontraktu CDS wynosi obecnie 847bp. Jednak to najwięcej wśród pozostałych 4 krajów PIIGS i aż o 179pb więcej niż na początku maja, zanim ogłoszono stworzenie pakietu pomocowego dla strefy euro. We wszystkich pozostałych krajach PIIGS wycena CDS jest obecnie poniżej poziomu z tamtego okresu.

Jednocześnie, premia za ryzyko, jaką Irlandia musi zapłacić inwestorom za zakup jej obligacji skarbowych też znajduje się na rekordowym poziomie. Spread pomiędzy rentownością 10-letnich obligacji irlandzkich a rentownością uznawanych za bezpieczne 10-letnich niemieckich papierów skarbowych wynosi obecnie aż 393pb (rekordowy poziom zanotowano w poniedziałek, 402pb). To również drugi po Grecji (871pb) poziom tego spreadu spośród krajów PIIGS, trzecia jest Portugalia (376pb).

Pomimo działań konsolidujących finanse publiczne podjętych przez irlandzki rząd, obawy rynków finansowych budzą gigantyczne koszty dla budżetu związane z rządowym wsparciem sektora bankowego. Na fali spekulacji dotyczących kosztów restrukturyzacji znacjonalizowanego banku AIB(Anglo Irish Bank) - np. agencja S&P szacuje, że może to być w sumie nawet EUR35mld - w minionym tygodniu pojawiły się pogłoski, że Irlandia będzie w najbliższym czasie zmuszona do skorzystania z pomocy EU lub MFW. Problem irlandzkich banków to rezerwy na niespłacane kredyty hipoteczne, które po wybuchu światowego kryzysu i pęknięciu bańki spekulacyjnej na tamtejszym rynku nieruchomości obciążyły bankowe bilanse. Z uwagi na jednorazowe wsparcie sektora bankowego szacowanego na ok. 8% PKB, deficyt finansów publicznych w Irlandii w 2010 r. może sięgnąć aż 25% PKB (!).

Testem dla nastrojów inwestorów była wtorkowa aukcja 4- i 8-letnich obligacji skarbowych. Irlandii udało się wprawdzie sprzedać całą oferowaną pulę EUR1.5mld, stosunek popytu do podaży był wysoki (odpowiednio 5.1 i 2.9), a rentowności uzyskane na aukcji były o ok. 20-25pb poniżej poziomów zamknięcia z poprzedniej sesji. Jednocześnie jednak, inwestorzy zażądali istotnie wyższych rentowności niż na wcześniejszych aukcjach. W przypadku 4- letnich papierów rentowność wzrosła do 4.767% (wobec 3.627% na ostatniej aukcji w sierpniu), zaś dla 8-letnich obligacji do 6.023% (5.088% w czerwcu).

Biorąc pod uwagę, że - jak informuje Narodowa Agencja Zarządzania Skarbem - Irlandia ma obecnie zapewnione finansowanie potrzeb pożyczkowych do połowy 2011 r., zwrócenie się tego kraju o pomoc do UE lub MFW jest w nadchodzących miesiącach mało prawdopodobne. Jednocześnie, tegoroczny olbrzymi deficyt sektora finansów publicznych Irlandii i przyszłoroczny prognozowany nadal na dwucyfrowym poziomie (ok. 10% PKB), powoduje szybkie narastanie długu publicznego. Biorąc pod uwagę anemiczne ożywienie gospodarcze i wysoki, rosnący koszt zadłużania się, rządowe plany obniżenia deficytu do 3% PKB w 2014 r. wydają się być zagrożone. W średnim terminie, aby odzyskać zaufanie inwestorów i uniknąć pomocy z zewnątrz, Irlandia będzie najprawdopodobniej musiała podjąć jeszcze bardziej zdecydowane kroki w kierunku konsolidacji fiskalnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PIIGS – kolej na Irlandię?