Można twierdzić, że historia futbolu sięga starożytności, ale tylko wtedy, kiedy się chce obrazić Anglików.
Chociaż ludzie zabawiali się skórzaną lub szmacianą kulą od tysięcy lat, to jednak Anglicy ochrzcili tę grę (wedle starej piłkarskiej legendy w 1486 r. padło po raz pierwszy słowo football), wymyślili jej reguły, stworzyli pierwsze drużyny, rozgrywali pierwsze mecze międzypaństwowe. I do dziś nie chcę oddać palmy pierwszeństwa. Z reprezentacją idzie im różnie, ale ta liga...
Z zawodu piłkarz
Kronikarze wspominają, że w drugiej połowie XIX w. piłka nożna rozprzestrzeniała się po wyspach brytyjskich „jak pożar lasu” W 1855 roku powstał pierwszy oficjalny klub piłkarski (Sheffield FC), a 13 lat później było ich ponad 40. W 1871 r. zaczęto grać o Puchar Anglii, a finałowy mecz 16 marca 1872 r. między The Wanderers Londyn a Ro-yal Engineers Chatham zgromadził 2 tys. widzów. Okazało się, że na futbol jest popyt. Trzeba było zapewnić podaż.
Regularnie odbywały się rozgrywki Pucharu Anglii, od 1884 r. regularnie zaczęły się zawody o Puchar Wielkiej Brytanii, w których uczestniczyły cztery wyspiarskie reprezentacje. Rok później w brytyjskich klubach wprowadzono zawodowstwo i przedstawiciele klubów zaczęli się zastanawiać, jak bardziej „zagęścić” rozgrywki. Najaktywniejszym był William McGregor (na zdjęciu u góry), menedżer (jak byśmy dzisiaj powiedzieli) Aston Villi, który zaczął namawiać kolegów z innych klubów do utworzenia ligi piłkarskiej. Jej powstanie ogłoszono w londyńskim Anderton’s Hotel 22 marca 1888 r. Siłą propozycji była prostota: rozgrywki 12 drużyn na zasadzie każdy z każdym, mecz u siebie i na wyjeździe. The Football Lea-gue wystartowała 8 września 1888 r.
Zawody zapoczątkowały wiele piłkarskich mód — modę na gwiazdy, na statystyki, na dyskusje przy piwie. Najgorętsze z nich dotyczyły strzelca pierwszej bramki w lidze. Kroniki przypisują ją Jackowi Gordonowi z Preston South End, ale była wcale duża grupa dyskutantów, którzy odmawiali mu tego prawa, twierdząc, że mecz Preston rozpoczął się 45 min później niż inne.
Pojawiły się pierwsze gwiazdy i transfery — gwiazda Preston South End, John Goodall, w następnym sezonie przeszedł do Derby County. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że pierwszym mistrzem Anglii było właśnie Preston, które zdobyło mistrzostwo w imponującym stylu — bez porażki.
Piłkarska epidemia
Cztery lata później okazało się, że jedna liga to za mało. Utworzono tzw. Division Two, a po I wojnie światowej powstała trzecia liga, którą rok później podzielono na ligę północną i południową. Do najpoważniejszych przekształceń rozgrywek doszło w 1992 r., kiedy najsilniejsze kluby postanowiły skomercjalizować futbol jeszcze bardziej. Powstała odrębna Premier League, a dzięki umowie z telewizją Sky pojawiły się też spore pieniądze. Z każdym rokiem coraz większe.
Maszynka do zarabiania
Obecnie kluby brytyjskiej ekstraklasy mają do podziału, skromnie licząc, 900 mln funtów rocznie, a do tego dochodzą wpływy z indywidualnych umów sponsorskich. Czy można się dziwić, że wydają na transfery 300 mln funtów w ciągu roku, jak ostatnio, tworząc jedną z trzech najsilniejszych lig na świecie.
William McGregor tej potęgi nie doczekał, ale pierwszy mistrz Anglii — Preston, nie rezygnuje z prób powrotu do dawnych czasów świetności. Obecnie jest w połowie tabeli Championship (czyli odpowiednika drugiej ligi), ale nie składa broni i stara się o wzmocnienie składu. W lutym dołączył do nich nasz były reprezentacyjny bramkarz — Grzegorz Szamotulski. Piłka wciąż w grze. A więc wszystko jest możliwe.
