"Euroobligacje nie są konieczne, ich celem jest dywersyfikowanie struktury długu" - powiedział Kownacki dziennikarzom podczas "Forum Ekonomicznego" w Krynicy.
Podkreślił, że spółka ma otwarte linie kredytowe, z których może pochodzić finansowanie.
"Pod koniec września przeanalizujemy sytuację na rynkach finansowych i zdecydujemy, czy wyemitujemy euroobligacje. Jeśli tego nie zrobimy, możemy wrócić do emisji w przyszłości" - powiedział też prezes.
PKN wycofał się z planów dotyczących obligacji w lipcu po zawirowaniach na rynkach finansowych. Koncern planował przeprowadzenie emisji euroobligacji początkowo na przełomie czerwca/ lipca 2007 roku.
Emisja euroobligacji ma służyć głównie zrefinansowaniu kredytu pomostowego na zakup litewskiej rafinerii w Możejkach. Nadwyżka powyżej 800 mln euro posłużyłaby finansowaniu programu inwestycji dla litewskiej spółki.