PKO BP porządkuje grupę

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-08-29 00:00

Grupa rezygnuje

Zamiast 30 zostanie 10 spółek.

Qualia Development może

wejść na giełdę

Grupa rezygnuje

z udziałów w hotelach,

kolejkach linowych

i koncentruje się

na podstawowym biznesie.

Trwa wielkie porządkowanie Grupy PKO BP, która przez lata obrosła wianuszkiem kilkudziesięciu spółek. W portfelu banku znalazły się rozmaite aktywa, które z podstawowym biznesem nie mają nic wspólnego. Dwa przykłady: udziały w kolejce gondolowej na Jaworzynę w Krynicy, które już zostały wystawione na sprzedaż albo udziały w hotelu Sheraton w Sopocie. Rozpoczynający się remanent wpisuje się w strategię banku, która zakłada przejrzenie wszystkich aktywów oraz ocenę, co w grupie jest niezbędne, co nie i gdzie istnieją możliwości uzyskiwania synergii kosztowych lub przychodowych.

Porządkowym jest Paweł Borys, menedżer skupiający w ręku wiele kompetencji. Przez lata był zarządzającym i szefem inwestycji w DWS TFI, potem przeszedł do branży private equity, skąd w 2010 r. trafił do PKO BP. Przyszedł tu, żeby zbudować pion inwestycji i zebrać zespół specjalistów od przejęć, którego w banku, mającego w przeszłości plany paneuropejskiej ekspansji, nie było. Od kiedy z PKO BP odszedł Ryszard Petru, przejął również w zarządzanie departamenty strategii, analiz oraz relacji inwestorskich.

— Mamy w grupie około 30 spółek zależnych i stowarzyszonych. Przejrzeliśmy je pod kątem budowania jednego spójnego modelu ope-racyjnego grupy kapitało-wej. Chcemy skoncentro-wać się na podstawowej działalności i po wstępnych ocenach wydaje się, że docelowo zostanie w grupie niewiele ponad 10 spółek, głównie tzw. fabryk pro- duktowych — mówi Paweł Borys.

Faktoring w banku

Przetasowania zaczęły się już w lipcu, kiedy do TFI zostało przeniesione zarządzanie aktywami klientów z Domu Maklerskiego. Zapadła też decyzja o likwidacji spółki zarządzającej biurowcem, gdzie jest siedziba PKO BP, przy ul. Puławskiej w Warszawie. Według naszych informacji, taki sam los czeka PKO BP Faktoring, a usługi faktoringowe przejmie bezpośrednio bank. Łączą się spółki zależne od BFL Leasing (BFL Nieruchomości i BFL Leasing) oraz rozważana jest sprzedaż eService, drugiego pod względem wielkości agenta na rynku rozliczeń płatności bezgotówkowych i znaczącego operatora bankomatów.

— Możliwości cross-sellingu usług [sprzedaż kilku produktów jednemu klientowi — red.] i synergie są ograniczone, a w branży bankowej widoczny jest trend sprzedaży tego typu działalności i konsolidacji usług płatniczych. Spółka jest dochodowa i nic nas nie przymusza do jej sprzedaży —mówi dyrektor.

Nie ma też decyzji w sprawie Inteligo Financial Service. Wbrew nazwie nie jest to spółka, do której należy marka internetowego banku Inteligo. IFS zapewnia mu natomiast serwis, obsługę jego klientów oraz testuje nowe technologie oraz produkty bankowe. Zakres działania spółki częściowo pokrywa się jednak z kom- petencjami departamentu bankowości elektronicznej oraz obszarem informatyki PKO BP.

— W znacznym stopniu zintegrowaliśmy aktywność IFS oraz banku i szukamy dalszych synergii. Nadal analizujemy zasadność pełnej integracji lub zachowania odrębności spółki — mówi Paweł Borys.

Z całą pewnością osta- nie się inna spółka serwisowa — Finat, wspierająca biz- nes PTE i TFI. Do niedaw-na należała ona właśnie do PTE oraz IFS. Kilka dni te-mu bank wykupił udziały w Finat i obecnie jest on je- go bezpośrednio zależną spółką.

Nieruchomości na giełdę

Największe zmiany czekają biznesy nieruchomościowe banku. Część z nich pójdzie na sprzedaż. Inne zostały już zgrupowane w jednej spółce — Qualia Development. To następczyni dawnych PKO BP Inwestycji. Możliwe, że bank wprowadzi Qualię na giełdę. Byłaby to jedna z dwóch inwestycji portfelowych PKO BP. Drugą może zostać Bank Pocztowy, który również ma giełdowe plany. PKO BP ma w nim pakiet 25 proc. akcji i na razie nie ma zamiaru wychodzić z akcjonariatu.

W grupie zostaje jedyne zagraniczne aktywo — Kredobank. Na razie PKO BP zajmuje się restrukturyzacją banku.

Równolegle z porządkowaniem spółek PKO BP na nowo układa różne procesy w grupie. Centra- lizowany jest marketing, HR oraz IT, które przechodzą ze spółek do grupy. Wprowadzone zostały jednolite zasady i standardy wynagradzania zarządów spółek w grupie.

Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, dobrze ocenia projekt zmian.

— Spółek w grupie jest sporo, zatem konsolidacja powinna ułatwić zarządzanie. W bankach, które mają inwestorów zagranicznych, takie procesy były od razu po przejęciu kontroli. W PKO BP zarządzanie przez lata nie było centralizowane, co pewnie przekładało się na niższą efektywność. W przypadku nieruchomości, gdzie kilka firm prowadzi podobną działalność, konsolidacja na poziomie spółek przyniesie oszczędności. Jednak w skali grupy nie spodziewam się, by były to jakieś wielkie liczby —uważa analityk.