PKO BP wyrośnie na dywidendowego lidera

opublikowano: 03-07-2019, 22:00

Bank pod naciskiem nadzorcy trzymał się w ostatnich latach za portfel, ale za rok może sięgnąć po odłożone zyski

Pod względem wartości rynkowej PKO BP już jakiś czas temu wysforował się na pozycję lidera branży — z kapitalizacją przekraczającą 53 mld zł jest 40 proc. większy od Santandera i wart niemal tyle, ile łącznie Pekao i ING. Z dywidendami różnie jednak bywało. Nawet w najlepszych latach stopa dywidendy tylko raz przekroczyła 5 proc., a zwykle było to 2-3 proc. Co więcej, premia za lata 2014-16 wyniosła okrągłe zero, bo nabrzmiały problem kredytów frankowych doprowadził do tego, że o polityce dywidendowej decydowała KNF. Konkurenci — zwłaszcza Pekao i Handlowy — byli pod względem wypłat z zysku daleko z przodu. Wiele wskazuje jednak na to, że sytuacja szybko się zmieni, a PKO BP przyciągnie uwagę inwestorów atrakcyjną dywidendą.

„Pozostawienie 1,67 mld zł zysku niepodzielonego daje możliwość elastycznego kształtowania polityki dywidendowej w następnych latach” — poinformował już w maju bank, a kilka tygodni później potwierdził to Rafał Kozłowski, wiceprezes PKO BP, który doprecyzował, że zarząd chciałby wypłaty w 2020 r. nie tylko 50 proc. zysku za 2019 r., ale także niepodzielonego zysku za 2018 r.

Analitycy podchwycili temat. Pod koniec czerwca Marta Czajkowska-Bałdyga, analityczkaHaitong Banku, zaktualizowała wycenę akcji PKO BP i przyjęła, że bank wypłaci w 2020 r. 2,38 zł dywidendy na akcję, a w 2021 r. 2,43 zł. Daje to stopę dywidendy 5,6-5,8 proc. Jeszcze większym optymistą jest Michał Konarski, który w raporcie z 24 czerwca (przygotowanym wraz z Mikołajem Lemańczykiem) założył, że premia za 2019 r. wyniesie 3,1 zł, a za 2020 r. 3,75 zł. Daje to stopę dywidendy w wysokości 7,3 i 8,9 proc. — najwyższą w porównaniu z innymi giełdowymi bankami, a także z prognozami innych analityków — konsens (mediana) w przypadku PKO BP jest niżej i wynosi 4,3-4,7 proc.

Dwa warunki konieczne

Zarówno Marta Czajkowska-Bałdyga, jak i Michał Konarski swój scenariusz uważają jednak za wysoce prawdopodobny, choć zastrzegają, że prognoza opiera się na dwóch założeniach. Pierwszym jest to, że PKO BP nie dokona żadnego dużego przejęcia. Zarząd tego nie wyklucza, ale konkretów na razie brak.

— Jednym z wyzwań, przed którymi stoi PKO BP, jest szersze wyjście za granicę. Chciałbym, żebyśmy mieli silną pozycję w krajach ościennych. W Czechach, na Słowacji, w Niemczech i być może w krajach nadbałtyckich. Chciałbym, żebyśmy mieli na tych rynkach banki istotne z punktu widzenia systemowego albo mające takie perspektywy — mówił w marcu tego roku Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP, w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”.

Drugim warunkiem koniecznym wysokich dywidend z banku jest to, by zgodziła się na to KNF. Co roku przedstawia ona stawisko odnośnie do polityki dywidendowej banków, ustalając wymogi i narzucając bufory poszczególnym instytucjom.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Współczynniki PKO BP są istotnie powyżej wymogów nadzoru, dlatego jeśli w stanowisku nic się nie zmieni, bank będzie zdolny do wypłaty wysokiej dywidendy — mówi Marta Czajkowska-Bałdyga, która uważa, że nawet gdyby Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że abuzywność klauzuli indeksacyjnej w kredytach walutowych oznacza, że cała umowa kredytowa jest nieważna, to PKO BP będzie jednym z mniej dotkniętych banków, ponieważ w jego portfelu dominują kredyty nieindeksowane.

Specjalistka nie obawia się też o siłę rażenia ewentualnej ustawy frankowej, bo jej zdaniem nie powinna ona uderzyć bezpośrednio w kapitały banków.

— Ponadto determinacja polityków w forsowaniu projektu ustawy zelżała — dodaje analityczka Haitong Banku.

— Współczynniki wypłacalności PKO BP pozwalają na wypłatę wysokiej dywidendy. To jednak KNF zdecyduje, czy bank będzie mógł wypłacić de facto 100 proc. zysku za 2019 r. Wydaje się, że jest ciche przyzwolenie nadzorcy, żeby tak zrobić. Podobnie było w przypadku Santandera, gdzie na dywidendę w 2019 r. składa się nie tylko część zysku za 2018 r., ale także niepodzielone zyski za lata 2016 i 2017 — mówi Michał Konarski.

Jego zdaniem zagrożenie regulacyjne może wystąpić wtedy, gdy nadzorca dostrzeże w sektorze zagrożenia związane np. ze skutkami ustawy frankowej lub jeśli zbankrutuje któryś z banków i będą konieczne wyższe składki do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

— W przeciwnym razie nie będzie przeciwwskazań, by wypłacić wysoką dywidendę. Sektor bankowy jest nadpłynny, a utrzymywanie nadwyżki kapitałowej wcale nie jest zdrowe dla banków. Dodatkową motywacją dla PKO BP do sięgnięcia po niepodzielony zysk może być powstający Fundusz Inwestycji Kapitałowych, docelowo zasilany przez dywidendy spółek skarbu państwa — mówi Michał Konarski.

Fundusz ma powstać w tym roku i dysponować kapitałem w wysokości 2 mld zł na zakupy akcji spółek skarbu państwa.

Nie tylko PKO BP

Zdaniem analityków nie tylko największy rodzimy bank może hojnie obdarować akcjonariuszy.

— Bank Handlowy pozostawił część zysku jako niepodzieloną. Wydaje się, że w 2020 r. może ją wypłacić, zwłaszcza że wynik netto za 2019 r. będzie relatywnie słaby przez wyższą składkę do BFG i odpisy na kredyty dla Zakładów Mięsnych Kania. Dlatego „zaskórniaki” mogą wesprzeć niższą powtarzalną dywidendę — mówi Michał Konarski.

Marta Czajkowska-Bałdyga uważa natomiast, że jest 50 proc. szans na to, że w 2020 r. mBank sięgnie po odłożone zyski, aby wypłacić dywidendę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy