PKO TFI chce zarabiać na rynkowej zmienności

  • Jagoda Fryc
04-07-2013, 00:00

Towarzystwo znalazło własny przepis na absolutną stopę zwrotu. Podstawowym składnikiem są kontrakty terminowe.

Na rynku rządzi zmienność, a pieniądz jest tam, gdzie działania banków centralnych. Aby zarobić, trzeba za nimi podążać — w ten sposób przedstawiciele PKO TFI argumentują utworzenie nowego funduszu Globalnej Strategii FIZ, który ma przynosić bezwzględną stopę zwrotu.

PKO Globalnej Makroekonomii, zarządzany przez Rafała Matulewicza, okazał się strzałem w dziesiątkę. Fundusz przyciągnął 700 zamożnych inwestorów, którzy zainwestowali w niego 280 mln zł. PKO TFI liczy, że nowy produkt również skusi klientów. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

PKO Globalnej Makroekonomii, zarządzany przez Rafała Matulewicza, okazał się strzałem w dziesiątkę. Fundusz przyciągnął 700 zamożnych inwestorów, którzy zainwestowali w niego 280 mln zł. PKO TFI liczy, że nowy produkt również skusi klientów. [FOT. ARC]

— Działania banków centralnych, zmierzające do pobudzania gospodarek, przynoszą zbliżone efekty. Różna jest jednak skala reakcji rynków, co stwarza wiele ciekawych możliwości inwestycyjnych — uważa Rafał Matulewicz, dyrektor zarządzający ds. inwestycji w PKO TFI.

Specjalista tłumaczy, że w najbliższych kwartałach będziemy obserwować ożywienie gospodarcze w USA, które wpłynie na politykę pieniężną Fedu i tym samym na wyceny akcji i obligacji. Źródłem zysku może być również postępujące dostosowanie konkurencyjności gospodarek strefy euro czy wytężona chęć banku centralnego Japonii, aby osłabiać jena. Składnikami portfela będą kontrakty terminowe m.in. na akcje, obligacje, surowce czy waluty.

Strategia pozwala na wykorzystywanie krótkiej sprzedaży, zleceń stop loss, arbitrażu i dźwigni finansowej. Podobną politykę od półtora roku realizuje PKO Globalnej Makroekonomii. Jego wyniki dowodzą, że podążanie za działaniem banków centralnych może być opłacalne. Fundusz od początku działalności zarobił prawie 26 proc., podczas gdy WIG zyskał 12 proc. W ostatnim kwartale zarządzający wykorzystał m.in. deprecjację jena i przecenę 30-letnich obligacji amerykańskich.

— Pojawienie się pozytywnych informacji z gospodarki amerykańskiej i komunikat Fedu o możliwości ograniczenia programu luzowania ilościowego był przyczynkiem do zajęcia krótkiej pozycji na złocie. Trudne otoczenie dla gospodarki australijskiej silnie uzależnionej od surowców i rynku chińskiego, a także obniżki stóp procentowych przez bank centralny w Australii, skłoniły do zajęcia krótkiej pozycji także na dolarze australijskim — dodaje Rafał Matulewicz.

Choć specjalista tłumaczy, że dobór składników jest uzależniony od sytuacji na rynkach, to nie wyklucza jednak, że kierunek inwestycyjny zapoczątkowany w funduszu Globalnej Makroekonomii może być kontynuowany w nowo utworzonym portfelu. PKO Globalnej Strategii FIZ skierowany jest do inwestorów, którzy dysponują co najmniej 25 tys. zł. Emisja certyfikatów potrwa do 22 lipca. Stała opłata za zarządzanie wynosi 3 proc. rocznie plus success fee w wysokości 20 proc. od zysku, przy zastosowaniu reguły high water mark.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / PKO TFI chce zarabiać na rynkowej zmienności