Dodał, że trasy 24 pociągów trzeba było skrócić - nie dojechały one do Dworca Centralnego w Warszawie. Wrzosek zapowiedział, że szacunki strat spowodowanych protestem będą znane w środę po południu. Wiadomo, że chodzi raczej o dziesiątki tysięcy złotych, niż miliony.
Kolejarscy związkowcy przez półtorej godziny blokowali we wtorek ruch pociągów w okolicach warszawskiego Dworca Zachodniego. PKP podkreśla, że protest był nielegalny i pociągnie związkowców do odpowiedzialności finansowej.
Kolejarze protestowali przeciwko proponowanym przez rząd ograniczeniom liczby uprawnionych do emerytur pomostowych.
Akcja protestacyjna rozpoczęła się o godz. 11.30 na Dworcu Zachodnim, a nie - jak zapowiadali w poniedziałek związkowcy - na stołecznym Dworcu Centralnym. Kolejarze zablokowali wszystkie tory, zarówno miejskie jak i dalekobieżne, biegnące z Dworca Zachodniego w kierunku centrum miasta.
Emerytury pomostowe mają objąć ok. 250 tys. osób. Prawo do wcześniejszego
odejścia na emeryturę utraci ok. 750 tys. osób, wśród nich m.in. artyści,
dziennikarze oraz część kolejarzy. Ustawa o emeryturach pomostowych ma wejść w
życie 1 stycznia 2009 r. (PAP)