Uruchomienie akredytywy bankowej otworzy możliwość zrealizowania umowy PKP i Bombardiera na zakup 18 lokomotyw. Kolejnym terminem finalizacji kontraktu jest kwiecień 2002 r.
Zarządy PKP i Bombardiera uzgodniły wszystkie szczegóły dotyczące zakupu 18 lokomotyw w lutym. Wydawało się wtedy, że w tym samym miesiącu umowa zostanie sfinalizowana. Tak się jednak nie stało. Głównym problemem są pieniądze.
— Trwają rozmowy z bankami w sprawie odpowiedniego zabezpieczenia kontraktu od strony finansowej. Prawdopodobnym terminem sfinalizowania umowy jest kwiecień — zapowiada Krzysztof Celiński, prezes PKP.
Od dawna utworzone jest konsorcjum banków, które ma otwartą akredytywę na finansowanie tego kontraktu. Tworzą je m.in. BRE Bank, Bank Handlowy i Pekao SA. Jeżeli akredytywa będzie uruchomiona, ruszy umowa kredytowa.
Niewiele brakowało, by o losach kontraktu decydował sąd. Pozew w tej sprawie pod koniec ubiegłego roku złożył Bombardier. Obie strony prowadziły jednak równolegle rozmowy w sprawie polubownego załatwienia drażliwej kwestii. I udało się. Kontrakt dotyczy zakupu przez PKP 18 lokomotyw, które już od dawna stoją w hangarach wrocławskiej fabryki. Obydwie strony nie ujawniają wartości kontraktu. Mówi się jedynie, że cena nie odbiega od rynkowych standardów. Na rynku europejskim tego typu lokomotywę można kupić za 3 mln EUR (11 mln zł). Dlatego nietrudno obliczyć, że wartość kontraktu wyniesie w przybliżeniu 200 mln zł. To dużo i mało. Dużo — zważywszy na możliwości finansowe kolei, a mało — biorąc pod uwagę wcześniejsze postanowienia kontraktu zawartego w 1996 r.
Wtedy Pafawag, kupiony specjalnie w tym celu przez niemiecki ADtranz (w 2001 r. wykupiony z kolei przez kanadyjskiego Bombardiera), miał wyprodukować na potrzeby PKP 50 lokomotyw. Problemy w realizacji i finansowaniu zamówienia doprowadziły jednak do renegocjacji kontraktu. Efektem rozmów był podpisany w marcu 2001 r. aneks do umowy. Jego głównym postanowieniem była redukcja zamówienia do 42 pojazdów. Wrocławska fabryka wyprodukowała już 29 maszyn.
— Pozostałe lokomotywy trafią do zagranicznego kontrahenta — mówi Mirosław Szeleziński, prezes Bombardier Polska.
Nabywcą są koleje włoskie, które odkupiły z Wrocławia osiem lokomotyw dwusystemowych, z których w ubiegłym roku zrezygnowała PKP.