PKPP krytykuje rządowy projekt

Krzysztof Buczek
07-11-2002, 00:00

30 października sejmowa podkomisja nadzwyczajna ds. gospodarki zakończyła prace nad rządowym projektem ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W ocenie Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, dokument utrzymuje nieelastyczny i zbiurokratyzowany system, rodem z PRL. Większość gmin nie ma planów przestrzennych, tymczasem proponowane regulacje nie zachęcają do ich opracowywania.

— Aby to zmienić, samorząd musi mieć w tym interes ekonomiczny. Wystarczyłoby np. uniemożliwić gminom pobieranie podatku od nieruchomości od tych działek, które nie są położone na obszarze objętym planem — uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP.

W opinii PKPP, nowa ustawa podtrzymuje zjawisko tzw. mrożenia terenów. Polega ono na tym, że właściciel terenu nie może uzyskać pozwoleń niezbędnych do jego zagospodarowania, dopóki gmina nie dysponuje planem przestrzennym. Dodatkowo utrzymuje się długotrwałą i kosztowną procedurę ich uchwalania.

— Opracowanie i przyjęcie planu może potrwać nawet rok. W takich warunkach żaden poważny inwestor nie będzie czekał na samorządowców i znajdzie sobie inną, mniej uciążliwą, lokalizację przedsięwzięcia. Niewykluczone, że za granicą — ostrzega Jeremi Mordasewicz.

Sejm zajmie się projektem jeszcze w listopadzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Buczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PKPP krytykuje rządowy projekt