Po dużych wzrostach kurs Beef-Sanu spada
Akcje Beef-Sanu zadebiutowały na rynku wolnym warszawskiej giełdy 9 marca z ceną transakcyjną wynoszącą 3,50 zł. Kurs ten znacznie przekroczył cenę emisyjną oferowanych pod koniec ubiegłego roku walorów serii A i B wynoszącą 2,90 zł oraz prognozowane przez część analityków wyceny. Przez tydzień od dnia wejścia na GPW, akcje zakładów mięsnych z Sanoka zyskały na wartości prawie 43 proc., osiągając w zeszłą środę maksimum cenowe wynoszące 5 zł. Od tego dnia zaczęły jednak one spadać z sesji na sesję o maksymalne dopuszczalne wartości. W efekcie wczoraj płacono za jeden papier już 3,85 zł.
DUŻE wahania cen na pierwszych sesjach po debiucie są efektem wielu przyczyn. W przypadku Beef-Sanu najważniejszymi czynnikami są zapewne poszukiwania zmierzające do pozyskania inwestora strategicznego i podaż akcji pracowniczych. Do dnia sporządzenia prospektu emisyjnego z 462 akcjonariuszy przedsiębiorstwa prawie wszyscy byli lub są jego pracownikami. Jednocześnie żadna z tych osób nie dysponowała taką ilością akcji, która uprawniałaby do wykonywania więcej niż 5 proc. głosów na WZA. To z jednej strony przyczyniło się do dużego napływu zleceń sprzedaży, z drugiej umożliwia potencjalnemu nabywcy przejęcie kontroli nad spółką.
ZARZĄD musi zdawać sobie sprawę z ryzyka wrogiego przejęcia, dlatego już w maju chce przeprowadzić nową emisję. Prawdopodobnie w całości skieruje ją do wybranego inwestora branżowego, dzięki czemu będzie mógł mieć wpływ na dalsze losy przedsiębiorstwa. Środki uzyskane tą drogą mają być przeznaczone na modernizację zakładu, co dodatkowo powinno wzmocnić pozycję rynkową Beef-Sanu.