Początek tygodnia przyniósł powrót wzrostów na GPW
Panująca na rynkach akcji niepewność dość skutecznie studzi zapał inwestorów do kupowania akcji. Taką przynajmniej sytuację obserwujemy na rodzimym parkiecie. Jest ona jednak odzwierciedleniem tego, co dzieje się na światowych parkietach. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie po opublikowaniu danych o wielkości zatrudnienia obraz rynku jeszcze bardziej się zamglił. Zaprezentowane w piątek liczby miały stanowić bowiem istotny sygnał, w jakim kierunku będzie zmierzała polityka monetarna amerykańskiego banku centralnego. Jest to o tyle istotne, iż od decyzji Fed o ewentualnym podwyższeniu stóp procentowych zależeć będzie rozwój wypadków na giełdach papierów wartościowych.
WYDAJE SIĘ obecnie, że po okresie względnego spokoju, który nastąpił po ostatnim posiedzeniu Fed, rynek ponownie będzie trapił problem coraz bardziej możliwego zaostrzenia polityki pieniężnej. Na razie inwestorzy są jeszcze spokojni i na parkiecie dominuje optymizm, co widać było na ostatniej zeszłotygodniowej sesji na Wall Street. Jednak z każdej strony dochodzą niepokojące doniesienia.
NA RODZIMYM podwórku sytuacja przedstawia się nieco odmiennie. Koniec ubiegłego tygodnia nie był szczególnie udany, co chyba jednak należy wiązać z korektą wcześniejszych wzrostów. Niebezpieczne mogą się okazać opublikowane przez GUS dane o koniunkturze w przemyśle. Jak wynika z szacunków, we wrześniu obniżyła się ona w porównaniu z sierpniem, choć odnotowano także i pozytywne sygnały. Należą do nich polepszenie kondycji finansowej oraz widoczny spadek zapasów. Te dwa czynniki, zdaniem analityków, mogą korzystnie wpłynąć na obraz warszawskiej giełdy i zachęcić niektórych inwestorów do większego zaangażowania. Z drugiej jednak strony, ewentualną barierą wzrostów może okazać się zbliżający termin sprzedaży akcji Polskiego Koncernu Naftowego i plany utrzymania przyszłorocznego podatku dochodowego od firm na nie zmienionym poziomie wraz z ulgami inwestycyjnymi.
Na razie jednak, wczorajsza sesja ponownie poprawiła nastroje inwestorów. Indeksy znowu poszły do góry, a najwięcej zarobiły WIG 20 i MIDWIG — po 0,5 proc. Optymizmem może także nastrajać zwiększony popyt na walory, czemu towarzyszył równocześnie wzrost wartości obrotów. Liderem na rynku okazały się papiery Polisy. Spekulacje na tych walorach po zniesieniu widełek doprowadziły w trakcie poniedziałkowego fixingu do kolejnego wybicia kursu, tym razem o 50 proc. W ciągu więc zaledwie dwóch sesji na akcjach spółki hazardziści mogli zarobić powyżej 110 proc.
INNĄ z ciekawostek jest reakcja giełdy na ostatnie informacje w sprawie możliwej zmiany parytetu dla akcji BRE i Handlowego. Od jakiegoś czasu kursy obu emitentów cały czas oscylują wokół parytetu na poziomie 1 do 2. Czyżby więc niektórzy uczestnicy rynku wiedzieli znacznie więcej od pozostałych?