Podstawowa płaca to nie wszystko

  • Dorota Czerwińska
23-03-2015, 00:00

Płaca zasadnicza nie jest wystarczającą zachętą do pracy. Warto stworzyć w firmie dobry program lojalnościowy i motywacyjny.

Coraz częściej o wyborze firmy i pozostaniu w niej na długo decydują o nim także świadczenia, które pracownik może otrzymać od pracodawcy. W wielu firmach stosuje się programy lojalnościowe i motywacyjne. Jaka jest między nimi różnica?

RÓŻNICUJ ŚWIADCZENIA:
Zobacz więcej

RÓŻNICUJ ŚWIADCZENIA:

Dostrzeganie indywidualnych potrzeb pracowników to klucz to skutecznej motywacji — mówi Sylwia Kościuszko z HRK. ARC

— Elementem wiążącym pracownika z firmą są na przykład programy emerytalne, premie jubileuszowe, roczne, opcje na akcje. Natomiast programy motywacyjne powinny być bardziej zindywidualizowane — ich celem jest sprawienie, żeby pracownicy na co dzień utrzymywali wysoki poziom zaangażowania i efektywności. Programy lojalnościowe i motywacyjne w pewnym momencie się jednak łączą. W obu przypadkach chodzi o identyfikację pracownika z firmą, sprawienie, by był dumny z jej produktów lub usług, kultury organizacyjnej, a także z jej renomy — informuje Sylwia Kościuszko z firmy doradztwa personalnego HRK.

O tym, jak bardzo pracodawcom zależy na motywowaniu i lojalności pracowników, może świadczyć to, że wciąż rosną wydatki firm na świadczenia pozapłacowe. Stają się one ważnym elementem w walce o dobrego pracownika, o którego coraz trudniej. Dowodzi tego m.in. badanie przeprowadzone przez Instytut ARC Rynek i Opinia na zlecenie Sodexo Benefits and Rewards Services. Wynika z niego, że w 2014 r. średnio na takie świadczenia firmy wydawały 787 zł — aż o 61 zł więcej niż rok wcześniej.

— W wielu szybko się rozwijających branżach, np. IT czy telekomunikacja, w których coraz trudniej utrzymać dobrych specjalistów, świadczenia pozapłacowe stają się nieodzownym elementem oferty pracodawców — mówi Iwo Paliszewski z Grafton Recruitment. Sylwia Kościuszko dodaje, że coraz częściej firmy włączają systemy motywacyjne do działań tzw. employer brandingowych. Chcą być pożądanym pracodawcą i przyciągać pracowników, pokazując, że mają dla nich ciekawą ofertę i tworzą warunki do rozowju. W efekcie pytanie nie brzmi już: czy oferować pakiet świadczeń, lecz: jak go skonstruować, aby podobnie jak inne elementy wizerunku firmy, pozytywnie wyróżniał firmę na tle konkurencji.

Rok 2014 był przełomowy, jeżeli chodzi o nowe spojrzenie pracodawców na motywację pracowników. Wspomniane badanie Instytutu ARC Rynek i Opinia pokazuje, że co trzeci pracodawca w Polsce stosuje świadczenia właśnie w celu motywacyjnym. Maleje natomiast znaczenie świadczeń jako pomocy socjalnej — wykorzystuje je w ten sposób o 7 pkt procentowych firm mniej niż w 2013 r.

— Przedsiębiorcy coraz staranniej rozpoznają potrzeby pracowników, uwzględniają ich oczekiwania i plany, a co za tym idzie — dopasowują świadczenia pozapłacowe do potrzeb każdego członka zespołu — twierdzi Magdalena Słomczewska- Klimiuk z Sodexo Benefits and Rewards Services.

Zdaniem Sylwii Kościuszko właśnie dostrzeganie indywidualnych potrzeb pracowników to klucz to skutecznej motywacji. Nie wszystkich przecież zachęca do pracy to samo. Dla jednych ważny jest tylko rozwój, dla innych ułatwienia w łączeniu obowiązków pracownika i rodzica, a dla jeszcze innych — dobry pakiet medyczny.

— Coraz więcej firm pozwala na przykład młodym mamom na elastyczny czas pracy lub pracę z domu. Pokazują im w ten sposób: „zależy nam na tobie, cenimy to, co robisz”. Pracownicy bardzo cenią też „szyte na miarę” programy rozwojowe, które pokazują: „widzimy twój potencjał i go szanujemy” — mówi ekspertka z HRK. Podkreśla też, że nie chodzi tylko o perspektywę awansu, bo to nie każdego interesuje. Wiele osób woli ekspercką ścieżkę kariery.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Podstawowa płaca to nie wszystko