Prowadzona aktualnie debata na temat wielkości dostępnych oraz koniecznych pieniędzy dla systemu ochrony zdrowia koncentruje się prawie wyłącznie na jego części publicznej i środkach publicznych. Nie dostrzega się pieniędzy na zdrowie wydawanych indywidualnie przez gospodarstwa domowe. Według GUS w 2006 r. było to 20 mld zł. Po uwzględnieniu tej kwoty, średnia łączna „składka” dla ubezpieczonych osiąga już obecnie wartość ponad 13 proc. Przygotowywane projekty podniesienia składki na ubezpieczenie zdrowotne do 13 proc. spowodowałyby wzrost faktycznej „składki” aż do około 17 proc.
Taki ciężar będzie trudny do udźwignięcia przez społeczeństwo. Można przewidywać, że w miarę wzrostu składki nastąpi proporcjonalny spadek odrębnych wydatków gospodarstw domowych na zdrowie. W rezultacie łączna wartość funduszy dostępnych dla systemu ochrony zdrowia nie wzrośnie na miarę oczekiwań pomysłodawców. Zwiększanie obowiązkowej składki prowadzi ponadto do wzrostu kosztów pracy, skutkując m.in. ograniczeniem tempa wzrostu gospodarczego.
Dlatego proponujemy: utrzymanie obowiązkowej części składki na dotychczasowym poziomie, tj. 9 proc., wprowadzenie dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych i objęcie ubezpieczonych w KRUS takimi samymi zasadami, jakie obowiązują w ZUS.
Bogdan Zacharski
przewodniczący Komisji Systemu Ochrony Zdrowia BCC