Mennica Skarbowa poszerzyła ofertę wprowadzając do sprzedaży metale technologiczne oraz pierwiastki ziem rzadkich. Tym samym stały się one dostępne dla polskich inwestorów indywidualnych. Ma to być odpowiedź na rosnące zainteresowanie alternatywnymi formami lokowania kapitału w surowce strategiczne wykorzystywane m.in. w przemyśle nowych technologii, energetyce odnawialnej, e-mobilności czy sektorze obronnym.
Mennica Skarbowa sprzedaje m.in. neodym, prazeodym, gal, hafn, ren czy iryd. W sumie ma obecnie 12 różnych metali wykorzystywanych w sektorach energetycznym, high-tech, obronnym oraz e-mobilności. Mają wyłącznie fizyczne formy stosowane przemysłowo. W zależności od metalu są to tlenki, bryłki, ścinki, granulaty lub gąbki. Przechowywane są w przeznaczonych dla danej formy pojemnikach, zabezpieczających je przed działaniem czynników atmosferycznych.
- To wyjątkowa okazja, by klienci detaliczni mogli wejść na rynek, który dotychczas był zarezerwowany niemal wyłącznie dla odbiorców przemysłowych. Polacy będą mogli zakupić m.in. metale ziem rzadkich, które decyzją Chin zostały ostatnio poddane dodatkowym obostrzeniom eksportowym. Od 1 grudnia eksport produktów wytworzonych poza krajem, w których tamtejsze pierwiastki ziem rzadkich stanowią co najmniej 0,1 proc. wartości, bądź powstałych przy użyciu chińskich technologii z tego obszaru będzie możliwy wyłącznie po uzyskaniu licencji. A Chińczycy wydobywają ok. 60 proc. i przetwarzają ok. 90 proc. światowych zasobów metali ziem rzadkich. Ich decyzja o dodatkowych zakazach w eksporcie tych prowadzi do znacznego wzrostu cen tych produktów, bo zwyczajnie będzie ich brakować na światowych rynkach – zachęca Jarosław Żołędowki, prezes Mennicy Skarbowej.
Według Kamila Cisowskiego, dyrektora zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion, nie należy przesadzać z optymizmem względem inwestycji w metale ziem rzadkich.
- Rozumiem, że konfrontacja między Stanami Zjednoczonymi a Chinami stwarza okazję marketingową, ale stopa zwrotu z metali ziem rzadkich w ostatnich 10 latach jest bardzo niska. Mocniej drożeć zaczęły dopiero w tym roku, podążając za topowymi kruszcami, podobnie jak platyna i pallad. Od traktowania ich jako okazji inwestycyjnej bym się raczej dystansował. W kolejnych krajach trwają przygotowania do uruchomienia wydobycia metali ziem rzadkich i wygląda na to, że z czasem ich podaż będzie rosnąć – mówi Kamil Cisowski.
By nabyć jakiś metal ziem rzadkich w Mennicy Skarbowej, potrzeba co najmniej kilkunastu tysięcy złotych. Tak jak w przypadku metali szlachetnych, sprzedaż z zyskiem po upływie pół roku zwolniona jest z tzw. podatku Belki. By jednak zabrać swój nabytek do domu, trzeba do ceny metalu doliczyć 23 proc. podatku VAT. Podatku VAT można uniknąć, decydując się na przechowywanie towaru w skarbcu we Frankfurcie. W tej opcji Mennica Skarbowa gwarantuje też odkupienie metalu od swojego klienta. Tyle, że za roczne przechowywanie metalu we frankfurckim skarbcu trzeba zapłacić 1,5 proc. wartości depozytu liczonej według ceny z dnia zakupu. Po roku cena przechowywania na kolejny rok jest aktualizowana według nowego kursu.
