Czytasz dzięki

Polonusi łowią polskie perły

opublikowano: 06-07-2015, 22:00

Fundusz dwójki menedżerów z Nowego Jorku ma w portfelu kilka topowych polskich start-upów i właśnie idzie po kolejne.

Najpierw w Stanach Zjednoczonych znaleźli się Martin Jasinski i Andrew Rasiej. Potem przez ponad dwie dekady obaj spełniali się w wielkim biznesie. Wracają do Polski, tyle że już z kapitałem i pomysłem na start-upy nad Wisłą. Jeśli popatrzeć na portfolio ich funduszu, trzeba przyznać, że New Europe Ventures (NEV), inwestycyjne dziecko Jasinskiego i Rasieja, wybiera tylko najjaśniejsze perełki. Przy czym działa bez rozgłosu.

— Tak, jesteśmy bardzo wybredni i dyskretni. Prowadzimy wiele rozmów, choć i tak mam świadomość, że każdego roku zrealizujemy pojedyncze inwestycje. Tym bardziej że jesteśmy aktywnymi inwestorami, doradzamy i rozwijamy nasze spółki, a nie jedynie czekamy na zwrot z kapitału. Tak też jest z naszą najnowszą inwestycją w twórców aplikacji Explain Everything — mówi Martin Jasinski.

Globalna tablica

Martin Jasinski to człowiek z MBA z Uniwersytetu Columbia, wciąż aktywnie działający jako konsultant m.in. dla wielkich amerykańskich korporacji telekomunikacyjnych. Andrew Rasiej przedstawia się obecnie jako „przedsiębiorca społeczny”, organizator np. cyklicznych spotkań tysięcy Amerykanów działających w środowisku start-upów. Szefowie NEV zwykle obejmują po kilkanaście-kilkadziesiąt procent udziałów i inwestują do miliona dolarów w pojedynczy start-up. Warunek podstawowy jest jeden.

— To musi być firma z globalnym potencjałem, takiej też oczekują inwestorzy zaangażowani w New Europe Ventures — podkreśla Jasinski. Explain Everything, aplikacja edukacyjna preinstalowana m.in. na iPadach używanych w szkołach podstawowych w USA czy na Bliskim Wschodzie, to projekt rozwijany przez grupę wrocławskich inżynierów. Pozwala stworzyć wirtualną tablicę interaktywną, ma najlepsze recenzje oraz wyniki sprzedaży w AppStore spośród plejady podobnych rozwiązań.

Medyczny strzał

— Do inwestycji w Polsce zmotywowały nas nie tylko korzenie, ale również fakt, że Polacy nie do końca uświadamiają sobie, że z takim poziomem myśli technologicznej wiele lokalnych firm może zaistnieć w świecie. My mamy sieć doświadczeń, kapitał, znamy realia amerykańskiego prawa, księgowości. Bo jeśli ktoś chce sprzedawać w Stanach Zjednoczonych, musi mieć tam filię. Nikt nie będzie się bawił w tłumaczenieumów — mówi Martin Jasinski.

W portfelu inwestycyjnym NEV jest obecnie m.in. Medicalgorythmics, w którym fundusz ma jeszcze 8 proc. akcji, a który na telemedycynie zarabia ponad 5 mln zł netto na kwartał. NEV wszedł w tę spółkę już w 2007 r. Do tego wymienić warto także Estimote, polską gwiazdę w sprzedaży rozwiązań ze sfery beaconów, oraz AirHelp, start-up mający duńskie korzenie. Serwis walczący o odszkodowania od linii lotniczych niedawno przeniósł zaplecze inżynieryjne z Kopenhagi do Gdańska.

— W ostatnich czasach kapitału w Stanach Zjednoczonych jest dosyć, szczególnie tego na nowe technologie. Dlatego w najbliższych miesiącach chcemy domknąć kolejne dwie inwestycje znad Wisły. Jedna to spółka z kategorii internetu rzeczy, druga dotyczy twórcy urządzenia medycznego, skierowanego na rynek konsumencki — ujawnia partner nowojorskiego funduszu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane