Półprzewodniki i centra danych. Inwestycje w Polsce wpisują się w globalne trendy

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2026-02-22 13:00

Wstępne szacunki za 2025 r. mówią o wzroście bezpośrednich inwestycji zagranicznych na świecie po dwóch latach spadków. Na topie są centra danych i półprzewodniki. Polska stara się przyciągnąć producentów czipów - jest zainteresowanie firm z Tajwanu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jaki był miniony rok dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych?
  • Gdzie takich projektów przybywało?
  • Na jakie projekty stawiali inwestorzy?
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W ostatnich latach bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) na świecie ubywało. Ze wstępnych szacunków za 2025 r. opublikowanych przez UNCTAD (Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju) wynika, że ten impas został przerwany - inwestycje na świecie wzrosły o 14 proc., do 1,6 bln USD. To oznaczałoby spore odbicie po dwóch latach spadków. Realnie jest ono jednak sporo niższe. Znaczna część całej sumy, bo ponad 140 mld USD, to tzw. przepływy tranzytowe przez globalne centra finansowe. Po ich uwzględnieniu globalny wzrost BIZ wyniósł ok. 5 proc.

Świat podzielony. Centra danych i półprzewodniki na topie

Autorzy raportu UNCTAD zwracają uwagę na słabe nastroje wśród inwestorów o czym świadczy np. spadek wartości międzynarodowych fuzji i przejęć o 10 proc. czy 16-procentowe zmniejszenie finansowania projektów międzynarodowych pod względem wartości i o 12 proc. pod względem liczby ogłoszonych inwestycji. Aż o 16 proc. mniej było w 2025 r. inwestycji typu greenfield, czyli od podstaw, ale co ciekawe ich wartość zbliżyła się do rekordowego poziomu z 2024 r., o czym zdecydowało kilka dużych projektów.

Raport mówi też o pogłębiającej się dysproporcji między gospodarkami rozwiniętymi i rozwijającymi się. Przepływy BIZ do tych pierwszych wzrosły aż o 43 proc. do 728 mld USD. Wzrost rzędu 56 proc. odnotowała Unia Europejska, głównie dzięki odbiciu inwestycji w Niemczech, Francji i Włoszech. Przepływy do gospodarek rozwijających się spadły o 2 proc. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy krajów najsłabiej rozwiniętych, gdzie inwestycje są na stałym niskim poziomie albo spadają. BIZ stabilnie napływają do Ameryki Północnej. Stany Zjednoczone, największy obiorca BIZ na świecie, odnotowały 2-procentowy wzrost.
Prognozy na 2026 r. nie są optymistyczne. Eksperci UNCTAD oceniają, że napięcia międzynarodowe będą hamować wzrost, chociaż łagodzenie polityki pieniężnej może przyczynić się do niewielkiego ożywienia.

Najwięcej BIZ przybywa w dwóch dziedzinach - to centra danych i półprzewodniki. Centra danych przyciągnęły jedną piątą wartości globalnych greenfield w 2025 r. Przy tym zagraniczne inwestycje w tej branży skoncentrowały się w kilku krajach – najwięcej było ich we Francji (69), Stanach Zjednoczonych (29) i Korei Południowej (21). Natomiast wartość projektów dotyczących półprzewodników wzrosła aż o 35 proc.

Inwestorzy zagraniczni pukają do Polski

Dla Polski jeszcze nie ma pełnych danych o inwestycjach w 2025 r., ale np. Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) niedawno pochwaliła się rekordowymi wynikami. Wsparła inwestycje o wartości ponad 4 mld EUR. Nigdy wcześniej nie wypracowała tak dobrego wyniku. Największą wartość miały projekty z sektora elektromobilnego, motoryzacyjnego i gospodarki odpadami

Brakowało jednak nowych, dużych zagranicznych projektów. Z rozmów z zarządzającymi spółkami obsługującymi Polską Strefę Inwestycji (PSI) wynika jednak, że zainteresowanie naszym krajem rośnie.

- Po okresie spowolnienia, inwestorzy zagraniczni znów zaczęli do nas pukać – zauważa Krzysztof Hołub, wiceprezes Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Invest-Park (WSSE).

To w WSSE ogłoszono największe w ostatnich miesiącach zagraniczne inwestycje - Ascend Elements, Kuhmo Tire i Sungrow. Amerykański gigant Ascend Elements zadeklarował zbudowanie fabryki produkującej elementy baterii wykorzystywanych w elektrykach za ok. 7 mld zł, koreańskie Kuhmo Tire wyda 2 mld zł na fabrykę opon, a chiński Sungrow za ok. 1 mld zł postawi u nas pierwszą w Europie fabrykę magazynów energii i falowników.

W toku są inwestycje technologiczne i związane ze sztuczną inteligencją.

- Prym tutaj wiedzie spółka ElevenLabs, która w lutym 2025 r. pozyskała 180 mln USD finansowania na rozwój AI głosowej, w lutym 2026 r. kolejne 500 mln USD, a Warszawa stanowi dla niej hub rozwojowy w Unii Europejskiej. Dodatkowo Google oraz Microsoft kontynuują inwestycje w centra danych w Polsce, podobnie jak Equinix, który stale rozbudowuje swoje operacje w Warszawie – mówi Marek Buczak, dyrektor departamentu zarządzania Funduszem Ekspansji Zagranicznej (FEZ) w PFR TFI.

Producenci czipów mile widziani

Polska stara się też przyciągać inwestycje półprzewodnikowe. W tamtym roku dużym rozczarowaniem był fakt, że z potężnego projektu wycofał się Intel. Została po nim przygotowana działka w Miękini pod Wrocławiem.

- Widzimy zainteresowanie szczególnie ze strony tajwańskich inwestorów z branży półprzewodnikowej. Ten sektor ma duży potencjał i działamy w kierunku przygotowania odpowiednich miejsc, gdzie takie inwestycje można by lokować. Znaczenie ma tutaj dostęp do odpowiednich kadr i uczelni technicznych – mówi Mirosław Kamiński, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

- Od 2025 r. mocno skupiamy się na pozyskaniu inwestycji z branży półprzewodnikowej albo okołoprzewodnikowej. W tym celu przystąpiliśmy do izby polsko-tajwańskiej. Szykujemy odpowiednie miejsca dla nich. Znaczenie ma nie tyle grunt, co dostęp do prądu i wiedzy – przyznaje Krzysztof Hołub.

Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii, już w minionym roku zapowiadał, że Polska stara się o przyciągnięcie tajwańskich inwestycji do Polski i utworzenia trójkąta półprzewodnikowego „Wrocław-Praga-Drezno”. W Dreźnie fabrykę buduje tajwański koncern TSMC, w związku z tym w Polsce mogą ulokować się firmy, które współpracują z tą fabryką. Uzupełnieniem ma być tzw. Polski Trójkąt ICT. Jego koncepcja powstała po wizycie przedstawicieli tajwańskiej organizacji TEEMA (Taiwan Electrical and Electronic Manufacturers' Association) w Polsce oraz publikacji raportu TEEMA rekomendującego inwestycje w trzech miastach: Wrocławiu, Katowicach i Łodzi. W listopadzie 2025 r. przedstawiciele Katowic, Łodzi i Wrocławia podczas wizyty tajwańskich przedsiębiorców podpisali list intencyjny, sankcjonujący formalną współpracę w ramach tzw. polskiego trójkąta ICT.

Jest potencjał, ale grantów brak

Polska to dobre miejsce do lokowania zagranicznych inwestycji.

- Argumenty za inwestowaniem nad Wisłą się nie zmieniają - firmy chcą tutaj lokować swoje inwestycje ze względu na duży rynek wewnętrzny, możliwość eksportu bez ograniczeń do innych krajów Unii Europejskiej, łatwy dostęp do wysoko wykwalifikowanych kadr technicznych oraz niskie koszty pracy na tle Europy Zachodniej. Polska postrzegana jest przez inwestorów zagranicznych jako stabilny, nowoczesny kraj, z dobrą infrastrukturą, w którym ludziom chce się pracować – mówi Marek Buczak.

W tym roku pewnym ograniczeniem dla przyciągania zagranicznych inwestycji jest fakt, że wyczerpały się pieniądze na granty przyznawane w Programie wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki, a nowego programu wciąż nie ma.

- Bezpośrednie granty szczególnie interesują inwestorów. Ich brak jest sporym minusem. Spływają do nas zapytania o lokalizację inwestycji w Polsce i sama informacja o braku grantów wizerunkowo mocno działa na naszą niekorzyść – mówi Agnieszka Szymczyk, starszy menedżer w zespole pomocy publicznej w PWC.

Możesz zainteresować się również: