W specjalnych strefach ekonomicznych rekordy mimo małej liczby projektów z zagranicy

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2025-12-09 08:27

Polskie firmy, głównie z sektora MŚP, rozbudowują w SSE moce produkcyjne i magazyny. Inwestorów z zagranicy jest mniej z powodu zagrożeń geopolitycznych i wzrostu kosztów działania w naszym kraju.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakich wyników w tym roku spodziewają się strefy ekonomiczne?
  • Dlaczego nie udało im się przyciągnąć dużych, zagranicznych projektów?
  • Jakie firmy najwięcej inwestowały w tym roku w strefach?
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ten rok specjalne strefy ekonomiczne (SSE) zakończą z rekordowymi wynikami mimo słabego napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ). Przedstawiciele sektora mówią o kontynuacji ubiegłorocznego negatywnego trendu. Według UNCTAD, Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju, w 2024 r. globalny spadek wyniósł 11 proc., a w Polsce aż 55 proc.

Tegoroczne wyniki SSE to zasługa reinwestycji i ożywienia w polskim biznesie, głównie projektów realizowanych przez małe i średnie firmy.

Ubiegłoroczne wyniki już pobite

SSE tworzą Polską Strefę Inwestycji (PSI), z której pomocy w postaci zwolnień podatkowych korzysta większość dużych inwestorów. Od stycznia do września tego roku wydano w sumie 408 decyzji o wsparciu projektów w PSI – wynika z danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii (MRiT). Inwestorzy zadeklarowali, że wydadzą 12,4 mld zł i stworzą 2 tys. nowych miejsc pracy. W porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej liczba przedsięwzięć wzrosła o 15 proc., a ich wartość aż o 42 proc. Spadło tylko zapowiadane zatrudnienie, które miało zostać wygenerowane dzięki inwestycjom. Wynik gorszy o 6 proc. jest jednak naturalnym efektem automatyzacji.

Dane po wrześniu wskazują, że cały rok może być znacznie lepszy niż poprzedni pod względem nakładów i liczby wydanych decyzji.

Duże projekt podbijają wyniki

W Wałbrzyskiej SSE Invest-Park ten rok będzie rekordowy. Do początku grudnia wydano już 43 decyzje, z którymi wiążą się planowane nakłady inwestorów wynoszące aż 3,6 mld zł. Efektem będzie 600 nowych stanowisk pracy.

- Rozpatrujemy jeszcze kilkanaście wniosków, więc wartość deklarowanych inwestycji na koniec roku będzie wyższa. Ale już osiągnęliśmy jeden z najwyższych wyników w historii PSI. W ubiegłym roku deklarowana wartość inwestycji była trzykrotnie niższa, a liczba miejsc pracy dwukrotnie – mówi Krzysztof Hołub, wiceprezes WSSE Invest-Park.

Wynik wałbrzyskiej strefy to w dużej mierze zasługa ogłoszonego w połowie roku gigaprojektu budowy Wałbrzyskiego Centrum Danych. Inwestycja 1911 Data Centres jest szacowana na 2 mld zł. Dzięki niej Wałbrzyska SSE może na koniec roku wskoczyć na pierwszą pozycję pod względem wartości planowanych inwestycji.

Po pierwszym półroczu liderem była Pomorska SSE z 2,3 mld zł deklarowanych nakładów. Do końca roku dotychczasowy lider spodziewa się przekroczenia 3 mld zł. Wśród najważniejszych tegorocznych inwestycji na Pomorzu znalazł się projekt polskiego producenta drobiu Cedrob, który za prawie 0,5 mld zł buduje fabrykę w Rypinie, a na centrum magazynowo-logistyczne w Gdańsku wyda 200 mln zł. Natomiast firma Mielewczyk z tej samej branży rozbuduje zakład w Dzierżążnie za 162 mln zł. Duży projekt to także budowa przez Canpack fabryki w Bydgoszczy kosztem 440 mln zł.

Najstarsza Specjalna Strefa Ekonomiczna Euro-Park Mielec, która w tym roku świętowała 30-lecie, chwali się ok. 30-procentowym wzrostem deklarowanych przez inwestorów nakładów i liczby miejsc pracy w porównaniu z poprzednim rokiem. Do końca 2025 liczba wydanych decyzji powinna przekroczyć 40, a wartość inwestycji 1,25 mld zł.

- Wśród największych tegorocznych projektów warto wymienić inwestycję firm BSH Sprzęt Gospodarstwa domowego i Bispol, które zainwestują łącznie ponad 289 mln zł w rozwój zakładów na terenie naszej strefy – mówi Wiktor Cichoń, dyrektor SSE Euro-Park Mielec.

Katowicka SSE też przewiduje, że pobije ubiegłoroczny wynik.

- Jeszcze przed końcem roku spodziewamy się zamknięcia dużych inwestycji. Jeśli zostaną zrealizowane, możliwe będzie przekroczenie 2,7 mld zł nakładów, które mieliśmy w minionym roku – mówi Rafał Żelazny, prezes Katowickiej SSE.

W Krakowskim Parku Technologicznym (KPT) ten rok będzie rekordowy pod względem liczby wydanych decyzji o wsparciu.

- Tylko w grudniu powinniśmy wydać ich kilkanaście. Nie pobijemy jednak raczej ubiegłorocznego osiągnięcia w zakresie deklarowanych nakładów, m.in. dlatego, że w tym roku niewiele mieliśmy dużych, zagranicznych inwestycji – mówi Łukasz Blacha, dyrektor działu obsługi inwestora w Krakowskim Parku Technologicznym.

Suwalska SSE już przekroczyła tegoroczne założenia. Wydała 19 decyzji, w których deklarowana wartość nakładów to ponad 550 mln zł w porównaniu do 168 mln zł w 2024 r. Tegoroczny wynik podbił jeden złoty strzał – projekt Mlekpolu, który wyda ponad 400 mln zł na zwiększenie mocy produkcyjnych.

Konkurent Mlekpolu, Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Piątnicy, zainwestuje 262 mln zł w Ostrołęce na terenie Warmińsko-Mazurskiej SSE, która też już pobiła ubiegłoroczny wynik. Przed rokiem inwestorzy zadeklarowali wydanie tam 469 mln zł, w 2025 ma to być 865,5 mln.

Więcej zagrożeń i konkurencji w regionie to mniej projektów z zagranicy

Dlaczego w strefach brakuje zagranicznych inwestorów? Nasi rozmówcy wskazują na globalne i lokalne czynniki geopolityczne, ale też uwarunkowania czysto ekonomiczne.

– Dużych, zagranicznych inwestycji jest niewiele. Powodów jest kilka. Przez wielu inwestorów Polska wciąż jest postrzegana jako kraj przyfrontowy. Rośniemy dzięki reinwestycjom firm, które już korzystały z PSI – mówi Mirosław Kamiński, prezes Pomorskiej SSE.

- Już nie jesteśmy tak tanim rynkiem dla zagranicznych inwestorów jak do tej pory. Znacznie wzrosły koszty pracy i energii. Rośnie nam też konkurencja w Europie Środkowo-Wschodniej. Coraz większym zainteresowaniem cieszy się np. Rumunia – mówi Łukasz Blacha.

Brakuje terenów pod inwestycje

Przedstawiciel Krakowskiego Parku Technologicznego (KPT) podkreśla też, że w Małopolsce brakuje odpowiednich terenów dla dużych inwestorów. Nie jest to zresztą problem lokalny. Wiele specjalnych stref ekonomicznych nie dysponuje odpowiednio przygotowanymi dużymi terenami, na których mogłyby się pojawiać duże projekty.

- Ilość terenów pod inwestycje greenfield, na których mogłyby być realizowane duże projekty zagranicznych koncernów, jest mocno ograniczona. Zastanawiamy się, jak odzyskać poprzemysłowe tereny, których u nas jest wiele – mówi Rafał Żelazny.

Dużych, odpowiednio uzbrojonych działek brakuje też w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

- To nie tyle problem dostępności gruntów, ile ich odpowiedniego przygotowania i uzbrojenia. Przygotowanie dużego terenu pod inwestycje przekracza możliwości finansowe wielu stref. Dobrze byłoby, gdyby odbywało się to ze wsparciem rządu – mówi Cezary Cieślukowski, prezes Suwalskiej SSE.

Polskie firmy się budzą. Inwestują głównie MŚP.

Ze stref płyną pozytywne sygnały o ożywieniu krajowego biznesu. Do końca września 291 decyzji o wsparciu projektów zlokalizowanych w SSE, czyli 71 proc. wszystkich wydanych do tego czasu, dotyczyło polskich firm, szczególnie małych i średnich. Łączna wartość realizowanych przez nie inwestycji to 2,2 mld zł (18 proc. wartości wszystkich zaplanowanych projektów), które utworzą 592 miejsca pracy (29 proc.).

- Obserwujemy pobudzenie polskich firm. W tym roku w naszej strefie inwestowały głównie polskie MŚP i przeważnie były to reinwestycje – przyznaje dyrektor z KPT.

Największą (do końca listopada) inwestycję w krakowskim parku zadeklarowała spółka Allupol Films z grupy Kęty, która zainwestowała 300 mln zł. Na drugim miejscu jest Wiśniowski z inwestycją rzędu 160 mln zł, a na trzecim Ponar Wadowice, który zadeklarował wydanie 99 mln zł.

Najwięcej tegorocznych inwestorów ze wsparciem KPT działa w branży automotive. Coraz częściej pojawiają się także firmy z sektora metalowego.

Obronność z wielkim potencjałem

Wielu takich producentów do kodów PKD dodaje działalność związaną z przemysłem obronnym, żeby mieć możliwość sprawnego wejścia w ten sektor, gdyby zaszła taka potrzeba.

- Podobny trend widzimy w przypadku firm chemicznych. Dostrzegamy również duże zainteresowanie inwestycjami podmiotów z sektora obronnego. Prowadzimy sporo rozmów z takimi firmami – mówi Łukasz Blacha.

Pierwsze decyzje związane z sektorem obronnym zapadły już w tym roku. Ich wysypu strefy spodziewają się jednak dopiero w przyszłym.

- Przemysł obronny ma duży potencjał. Widzimy zainteresowanie wielu firm i odbieramy też sygnały z zagranicy od przedsiębiorstw, które szukają miejsca na takie projekty – mówi Mirosław Kamiński.

Perspektywiczne tematy: Ukraina i energetyka

Nasi rozmówcy z SSE wskazują jeszcze dwa tematy, które coraz częściej pojawiają się w rozmowach z inwestorami. Spore jest zainteresowanie odbudową Ukrainy. Zagraniczni inwestorzy pracują nad utworzeniem w Polsce przyczółków do takich inwestycji.

W przyszłym roku sporym zainteresowaniem może się cieszyć także energetyka.

- Na północy realizowane są wielkie inwestycje energetyczne. Za jakiś czas nawet 40 proc. zapotrzebowania energetycznego kraju będzie zaspokajane ze źródeł w naszym rejonie. Spodziewamy się inwestycji w magazyny energii i centra danych. Prowadzimy rozmowy z firmami dotyczące budowy dużej farmy fotowoltaicznej i stworzenia dużego magazynu energii – mówi prezes Pomorskiej SSE.

Generalnie strefy liczą, że przyszły rok w inwestycjach będzie jeszcze lepszy niż mijający. Inwestorzy przyzwyczaili się już do działania w czasach dużej niepewności. Istotne zalety Polski to wysoki wzrost gospodarczy, lokalizacja w sercu Europy i wykwalifikowana kadra.

Możesz zainteresować się również: