Polska ma idealną równowagę w bilansie płatniczym. Duży bufor przed szokiem energetycznym

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2026-03-16 17:30

Tuż przed skokiem cen energii Polska miała nieoczekiwaną nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących. Stawia nas to w dużo lepszej sytuacji niż u progu kryzysu energetycznego w 2022 r.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Są dwa deficyty, o których najczęściej opowiada się w kontekście sytuacji gospodarczej. Pierwszy głośniejszy, bardziej przyciągający uwagę, drugi stojący trochę w cieniu, ale ważniejszy. Pierwszy to deficyt budżetowy, który pokazuje, jaka jest relacja dochodów i wydatków rządu. Drugi to deficyt na rachunku obrotów bieżących, który pokazuje saldo dochodów i wydatków całego kraju w relacji z zagranicą. Ten drugi wygląda ostatnio bardzo dobrze, ukazując Polskę jako gospodarkę bardzo zrównoważoną. Wchodzimy w trudny okres, więc to jest ważny sygnał.

Z najnowszych danych wynika, że w styczniu Polska osiągnęła nieoczekiwaną nadwyżkę w rachunku obrotów bieżących. To oznacza, że dochody rezydentów były u nas wyższe niż wydatki. Nadwyżka wyniosła 1,05 mld EUR, podczas gdy konsens rynkowy wskazywał na deficyt rzędu 0,3 mld EUR (na wykresie pokazuję dane skorygowane o efekty sezonowe). Gdy weźmiemy sobie sumę za trzy miesiące, która jest mniej zmienna i mniej podatna na przypadkowe zaburzenia, to widzimy, że mamy minimalny, wręcz ledwo zauważalny deficyt. Stąd moja tytułowa teza o idealnym zrównoważeniu.

Dlaczego to jest ważne? Saldo obrotów bieżących pokazuje w istocie, jakie jest zapotrzebowanie kraju na korzystanie z finansowania zagranicznego. Gdy saldo ma nadwyżkę, to znaczy, że to my kredytujemy inne kraje, gdy ma deficyt, korzystamy z kapitału zagranicznego. Przy dużych deficytach kraj staje się podatny na wahania nastrojów inwestorów, tak jak zadłużony człowiek jest podatny na przychylność firm pożyczkowych. Panuje dziś powszechne przekonanie, że z powodu ogromnych potrzeb wydatkowych w zakresie obronności i energetyki Polska będzie musiała mieć deficyty w obrotach bieżących.

W kryzys roku 2022 wchodziliśmy z dużym deficytem. Wynikało to z faktu, że ceny energii rosły mocno od połowy 2021 r., zwiększając nasz import kosztem eksportu. Byliśmy więc podatni na zmiany nastrojów rynkowych, a wojna bardzo zwiększyła awersję inwestorów do pożyczania takim krajom jak Polska. Dlatego w drugiej połowie tamtego roku Polska miała problemy ze sprzedażą obligacji skarbowych. Była to jedna z przyczyn utrzymania bardzo wysokich stóp procentowych. W przeciwnym razie doświadczylibyśmy dużo głębszej deprecjacji waluty, a przez to też wyższej inflacji.

Teraz wchodzimy w zaburzenia energetyczne z dużą poduszką bezpieczeństwa. Nasze saldo obrotów bieżących na pewno pogorszy się w tym roku i zobaczymy w nim deficyty, bo będziemy płacili dużo więcej za import ropy, paliw ropopochodnych i gazu. Startujemy jednak z bardzo bezpiecznego poziomu, nieporównanie lepszego niż w 2022 r. Jesteśmy gospodarką bardziej zrównoważoną niż wtedy, więc jest też duża szansa, że doświadczymy skutków zaburzeń energetycznych w mniejszym stopniu.

Możesz zainteresować się również: