Polski e-dziennik trafił do afrykańskich szkół

opublikowano: 18-04-2012, 00:00

W niespełna rok elektroniczny dziennik lekcyjny Prymus.info znalazł nabywców w 300 szkołach w Polsce. Zawędrował też do Niemiec, Austrii, Kenii i Ugandy

Zdaniem właścicieli start-upowej spółki Primeon, nadszedł czas, by klasyczny dziennik lekcyjny odszedł do lamusa. Alternatywą ma być jego elektroniczna wersja, dostępna za pośrednictwem zwykłej przeglądarki internetowej. Opracowany przez firmę system Prymus. info przejmuje wszystkie funkcje papierowego dziennika, umożliwia wpisywanie ocen, obecności, tematów lekcyjnych itp. Ale dodatkowo tworzy platformę komunikacyjną dostępną dla nauczycieli, uczniów, dyrekcji, sekretariatu, a przede wszystkim rodziców, którzy na bieżąco mogą kontrolować postępy dzieci w nauce, ich zachowanie i włączyć się w życie szkoły. Tylko czy polskie szkolnictwo jest gotowe na tak wielką rewolucję?

— Pierwsze zmiany są już widoczne. Szkoła nie zdoła uciec od cyfryzacji, bo stanie się mało atrakcyjnym dla uczniów skansenem. Zwłaszcza że już teraz dzieci i młodzież komunikują się za pośrednictwem sieci — twierdzi prof.

Stefan Kwiatkowski z Instytutu Badań Edukacyjnych. W jego opinii szkoły mają wystarczające zaplecze, by wdrażać nowoczesne technologie. Również młode pokolenie nauczycieli jest dobrze przygotowane do obsługi elektronicznych systemów wspierających komunikację czy procesy kształcenia. Na zaakceptowanie zmian potrzeba jedynie czasu.

W starciu z rynkiem

Jak wiadomo, nowe potrzeby społeczne kreują popyt.

— Na rynku funkcjonuje już wiele podobnych rozwiązań, ale ten sektor dopiero się rozwija. Jest więc miejsce na kolejne, coraz nowocześniejsze produkty — twierdzi Patryk Chmielewski, prezes Primeonu, warszawskiej firmy założonej w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości, dofinansowywanej w ramach programu AIP Seed Capital. Platformę wzbogacono zatem o kilka udogodnień dla nauczycieli. Prymus.info został wyposażony m.in. w funkcję automatycznego tworzenia raportów, wyliczania średniej ocen, drukowania świadectw.

— W planach jest wprowadzenie do systemu atrakcyjnych dla uczniów form nauki z wykorzystaniem gier i aplikacji edukacyjnych. Chcielibyśmy również, aby w przyszłości Prymus stał się swoistym serwisem społecznościowym dla absolwentów. Takie elementy uatrakcyjniają produkt, a przy okazji wzmacniają jego rynkową pozycję — zaznacza Michał Bartosiński, wiceprezes spółki Primeon. Konkurencyjność ma gwarantować również bezpłatny model instalowania systemu czy stała pomoc techniczna.

— Koszty użytkowania ponoszą rodzice: 2 zł miesięcznie, ale opłata i decyzja o zakupie dostępu do platformy są dobrowolne. Dla nas to opłacalny układ, bo z Prymusa korzysta średnio 50 proc. rodziców. W Polsce szkoły same niechętnie finansują wdrażanie podobnych systemów — twierdzi Mariusz Wójcik, wiceprezes firmy. Inaczej wygląda to np. w Niemczech, gdzie całkowite koszty instalacji i użytkowania pokrywane są z budżetu szkoły.

Widoki na świat

Firma równocześnie z działaniami prowadzonymi na rodzimym rynku rozpoczęła sprzedaż Prymusa za granicą, w wersji dostosowanej do systemów edukacyjnych poszczególnych państw. Z produktem dotarła też do Czech, Austrii i Afryki.

— Duży potencjał widzimy zwłaszcza w krajach afrykańskich, gdzie dzieci często uczą się w szkołach z internatem, przez co rodzice nie są w stanie na bieżąco kontrolować ich nauki. W Ugandzie, Kenii, Zambii i Nigerii, gdzie dostęp do internetu bywa niekiedy utrudniony, wprowadziliśmy dodatkowo możliwość otrzymywania raportów za pośrednictwem SMS — mówi Patryk Chmielewski.

Właściciele firmy zaznaczają, że to dopiero początek zagranicznej ekspansji. Swój produkt chcą wprowadzać do kolejnych krajów afrykańskich, choć nie omijają również Starego Kontynentu.

— Jednak na razie koncentrujemy się głównie na krajach afrykańskich, gdzie uzyskaliśmy rekomendację tamtejszego ministerstwa edukacji narodowej. Dużą uwagę przywiązujemy również do krajów ościennych — wylicza Michał Bartosiński. Primeon na każdym z zagranicznych rynków działa we współpracy z firmami partnerskimi, które przejmują większość zadań sprzedażowych i serwisowych. Partnera pozyskał również w Polsce — to spółka Zeto-Rzeszów z branży IT.

— Wciąż jesteśmy otwarci na współpracę i wsparcie inwestorskie, tym bardziej że cały czas pracujemy nad nowymi rozwiązaniami — mówi Patryk Chmielewski. Firma swój produkt chce sprzedawać również w szkołach językowych. W tym celu została stworzona platforma LangLion. Aktualnie system testowany jest w pierwszych placówkach. Trwają też prace nad dostosowaniem Prymusa do potrzeb przedszkoli, uczelni wyższych i firm szkoleniowych.

0-9 tys. zł Takie przychody odnotowało 51 proc. start-upów od momentu rozpoczęcia działalności — wynika z ankiety przeprowadzonej przez serwis Mam Startup na grupie 126 firm. 14 proc. przedsiębiorców zadeklarowało przychody rzędu 50-99 tys. zł.

[ANB]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu