Polski Fundusz Rozwoju daje radę

Rozmawiał: Grzegorz Nawacki
11-05-2017, 22:00

Skonsolidowanie państwowych agencji, miliardy dla start-upów, spektakularne przejęcie Pekao, siedem zrealizowanych inwestycji wartych blisko 8 mld zł — to bilans pierwszego roku funduszu

Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR), rządowy wehikuł, którego powstanie ogłosili w 2012 r. Donald Tusk i Jacek Rostowski, miały w zamyśle rozruszać potężne inwestycje z udziałem skarbu państwa.

Zobacz więcej

Paweł Borys, prezes PFR fot. Marek Wiśniewski

Ruszyły w 2013 r., a do końca 2015 r., wspólnie z BGK, miały sfinansować inwestycje warte 40 mld zł. Wyszło niewiele, najpierw pół roku zajęło… zarejestrowanie spółki w KRS, później długo nie mogła się doczekać na przekazanie finansowania, które umożliwiłoby inwestycje. Pierwszą umowę podpisały dopiero w sierpniu 2015 r.

W kwietniu 2016 r. PIR zmieniły szyld na Polski Fundusz Rozwoju (PFR), a w maju jego szefem został Paweł Borys. Na pewno miał łatwiej, bo pominął cały etap rejestracji, organizacji, zbierania finansowania itp. Z marszu przystąpił więc do inwestowania. W kwietniu 2016 r. PFR razem ze spółkami energetycznymi zainwestował w Polską Grupę Górniczą, choć w ocenie wielu to bardziej reanimacja niż rozwój.

Miesiąc później zainwestował w spółkę z Pesą, która ma oferować wynajem lokomotyw. Największą i najbardziej spektakularną transakcją jest odkupienie wspólnie z PZU Banku Pekao od Włochów, na które PFR wyłożył 4 mld zł. Oprócz tego sfinansował m.in. budowę dwóch promów dla PŻB, modernizację taboru Przewozom Regionalnym, rozbudowę Portu Północnego w Gdańsku, Trasę Łagiewnicką i zainwestował w zakłady H. Cegielskiego w Poznaniu. Łącznie zrealizował 7 inwestycji wartych niespełna 8 mld zł.

Krytycy wskazują, że PFR finansuje głównie państwowe projekty, ale jego władze zapewniają, że jest otwarty na projekty prywatne. Prywatny sektor na pewno skorzysta na gigantycznym projekcie skierowanym do branży start-upów i venture capital. W fundusze funduszy PFR włoży 2,2 mld zł, co ma zaowocować powstaniem podmiotów dysponujących 3,7 mld zł na wsparcie młodych firm.

Pod auspicjami PFR skonsolidowane zostały wszystkie instytucje i agencje wspierające biznes: BGK, KUKE, PARP, ARP, PAIZ przemianowany na PAIH, co ma doprowadzić do ich efektywniejszego działania. Wspólnie realizują m.in. program finansowania wsparcia dla eksporterów wartości 60 mld zł. PAIH otworzyła już 12 przedstawicielstw za granicą, a w ciągu trzech lat otworzy kolejnych 50.

 

WYWIAD PULSU: PAWEŁ BORYS, PREZES PFR

„Puls Biznesu”: PFR stuknął rok — czuje pan satysfakcję czy niedosyt?

Paweł Borys: Satysfakcję, ponieważ realizujemy to, co zapowiadaliśmy. Ale oczywiście dużo pracy jeszcze przed nami. Przede wszystkim koncentrowaliśmy się na sprawnym wdrażaniu wielu programów rozwojowych w ramach tzw. planu Morawieckiego. Jednocześnie dokonaliśmy przełomu w relacjach pomiędzy polskimi instytucjami, które słabo się znały i rzadko współpracowały, a obecnie realizujemy wiele wspólnych projektów w ramach przyjętej we wrześniu ubiegłego roku strategii — z korzyścią dla przedsiębiorców.

Najbardziej spektakularne są zawsze inwestycje. Zaczęliście od ratowania Polskiej Grupy Górniczej, co wywołało obawy, że będziecie ratować, a nie rozwijać.

Obawy są nieuzasadnione, choć realizujemy także projekty trudniejsze, udzielając finansowania długoterminowego czy o wyższym ryzyku. Zrealizowaliśmy wiele rozwojowych projektów, np. finansowanie budowy obwodnicy Krakowa tzw. Trasy Łagiewnickiej czy budowę promów dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Wspólnie z PZU stworzyliśmy konsorcjum, które sfinansowało inwestycję o wartości ponad 10 mld zł, z czego PFR wyłożył ok. 4 mld zł. Transakcję tę przeprowadziliśmy na bardzo korzystnych warunkach, a wartość zakupionych akcji wzrosła o ponad 1 mld zł. Jako PFR oczekujemy blisko 10-procentowej stopy zwrotu z tej inwestycji, a warto pamiętać, że przeprowadzamy ją, finansując się głównie na rynku, przy niewielkim zaangażowaniu własnych kapitałów. W ciągu ostatniego roku PFR oraz jego fundusze podpisały 7 projektów inwestycyjnych. Ich wartość sięgnęła łącznie blisko 8 mld zł.

Wiele emocji było związanych z konsolidacją rządowych agencji, sceptycy mówili, że powstanie moloch, którym trudno będzie zarządzać.

Wręcz przeciwnie. W modelu integracji instytucji pod jednym parasolem zapewniającym koordynację działają czołowe banki rozwoju na świecie, a wiele krajów, które miało model rozproszony, teraz dokonuje integracji. Dzięki budowie grupy PFR powstała dobrze skoordynowana i przejrzysta platforma instrumentów finansowych i doradczych, które umożliwiają szybkie i efektywne wdrażanie programów rozwojowych. Zajmujemy się pięcioma strategicznymi obszarami. PFR to centrum strategiczne i inwestycje. BGK to bank stawiający m.in. na rozwój małych i średnich firm oraz infrastruktury, KUKE to ubezpieczenia eksportowe, nowo powstała Agencja Inwestycji i Handlu to obsługa eksporterów i inwestorów, PARP to wiele programów rozwoju przedsiębiorczości, a ARP realizuje liczne projekty przemysłowe.

A co z tego — tak realnie — mają przedsiębiorcy?

W listopadzie otworzyliśmy tzw. jedno okienko dla przedsiębiorców — platformę skupiającą wszystkie produkty grupy PFR w jednym miejscu. Jest to strona internetowa oraz infolinia obsługiwana przez zespół doradców. Nowo utworzona Agencja Inwestycji i Handlu otworzyła już 12 przedstawicielstw handlowych na świecie, a w najbliższych trzech latach powstanie kolejnych 50. Efekty widoczne były chociażby podczas Hannover Messe, gdzie przy udziale PARP udało się zapewnić szeroką promocję polskich młodych innowacyjnych firm oraz większych liderów polskiego przemysłu. Warto też wspomnieć o ponad 20-procentowym wzroście finansowania eksportu przez KUKE i BGK. Wspólnie z PFR dysponują one pakietem finansowania eksportu wartości 60 mld zł. BGK z sukcesem realizuje program gwarancji de minimis, z którego korzysta ponad 100 tys. małych i średnich firm.

Sporo pieniędzy pompujecie też w start-upy.

To prawda, w ramach Programu Start in Poland utworzonych zostało 5 funduszy venture capital o wartości blisko 2,8 mld zł, służących finansowaniu dla start-upów oraz także większych inwestycji przedsiębiorców w nowe technologie. W najbliższych miesiącach pieniądze te będą trafiały do przedsiębiorców. Sukcesem zakończył się też pierwszy etap programu Scale-up wdrażanego przez PARP, w ramach którego wybrano 10 firm — tzw. akceleratorów — które otrzymają 60 mln zł na wsparcie młodych i innowacyjnych przedsiębiorstw w ich ekspansji.

I te start-upy mają podnieść innowacyjność polskiej gospodarki?

Uruchomiliśmy też pięć funduszy inwestycyjnych służących budowie rynku finansowania wysokiego ryzyka — venture capital — na każdym z etapów rozwoju biznesu. Właśnie ruszył proces naboru funduszy i zespołów inwestycyjnych w ramach PFR Starter, które będą następnie dostarczać finansowania start-upom. Pozostałe fundusze dedykowane są innym przedsięwzięciom, np. większym inwestycjom, czy transferowi nowych technologii do biznesu. Jeden z funduszy odpowiada natomiast za rozwój sieci aniołów biznesu. Dajemy im finansowanie, by mogli wspierać innych. To jest bardzo dynamicznie rosnący segment na arenie europejskiej, stanowiący obecnie 40 proc. rynku venture capital. Mamy też fundusz dedykowany fazie ekspansji firm i wspierający współpracę dużych firm z mniejszymi. To wszystko pokrywa istniejące dziś luki w dostępności finansowania innowacji. Realizujemy łącznie 30 inicjatyw wspierających tworzenie ekosystemu innowacji w Polsce.

Największe projekty PFR

4 mld zł Przejęcie Banku Pekao.

2,2 mld zł Platforma inwestycji kapitałowych w innowacyjne spółki i fundusze venture capital.

1 mld zł Rozbudowa infrastruktury Portu Północnego w Gdańsku.

200 mln zł Finansowanie budowy Trasy Łagiewnickiej.

101,5 mln zł Dokapitalizowanie PGZ z przeznaczeniem na zbudowanie na bazie Szczecińskiego Parku Przemysłowego grupy stoczniowej.

 

SONDA

Teraz jest lepiej

TOMASZ MISIAK

współwłaściciel funduszu bvalue

ZPFR współpracowałem przy okazji korzystania z programów wsparcia dla branży venture capital. Długo czekaliśmy na podpisanie umowy, ale gdy już się udało, to operacyjnie działa to bardzo dobrze. Przedstawiciel w komitecie inwestycyjnym jest profesjonalny. Oczywiście jest obawa, że miliardy, które trafią do start-upów, nie zostaną optymalnie wykorzystane. Był już okres, gdy łatwo było dostać dotację unijną i powstało mnóstwo maleńkich firm, które nigdy się nie rozwinęły. Teraz program wydaje się lepiej przygotowany, bo powstały fundusze inwestujące w firmy na różnych etapach rozwoju. Taki łańcuch umożliwia rozwój od start-upu do dużej firmy.

Testem będzie reforma emerytalna

JACEK SOCHA

wiceprezes PwC, były minister skarbu

Rok to za krótko, by w pełni ocenić taki projekt jak PFR, tym bardziej że realnie działa krócej. Ale kilka dobrych rzeczy się udało. Na pewno na plus ocenić trzeba skonsolidowanie w jeden podmiot rozproszonych i dublujących się wcześniej państwowych agencji, przez które państwo chce oddziaływać na gospodarkę. Wspólna strategia i skonsolidowany budżet na pewno ułatwi wspieranie polskiego biznesu za granicą. Spektakularnym wydarzeniem jest przejęcie Pekao. PFR, uczestnicząc w projekcie Centralnego Portu Komunikacyjnego, pokazuje zdolność do realizowania projektów na wielką skalę, a to dobry projekt, niepotrzebnie zarzucony w przeszłości. Dobrze, żeby w tych dużych projektach uczestniczył także kapitał prywatny, bo to szansa na rozwinięcie PPP. Największym zagrożeniem jest wypychanie przez państwowy kapitału prywatnego. Nie jestem wielkim entuzjastą polityki zwiększania roli państwa w gospodarce, ale taką doktrynę widać w całej Europie i PFR się w to wpisuje. Docenić należy, że ma przy tym podejście rynkowe, bo to daje szanse na rzeczywiste napędzenie rozwoju. Testem, który zaważy na przyszłej ocenie PFR, będzie wdrożenie zapowiedzianej reformy systemu emerytalnego. Jeśli uda się zbudować III filar, to będzie to szansa na rozwój rynku kapitałowego, a ten jest niezbędny polskiej gospodarce.

Dobra zmiana

MIROSŁAW BENDZERA prezes Famuru

Konsolidacja różnych funkcji fachowego wsparcia dla eksporterów i firm inwestujących za granicą pod skrzydłami jednej instytucji to dobry kierunek. Jest to szczególnie ważne w przypadku wsparcia finansowego, jakie oferuje BGK oraz KUKE. Nasze doświadczenia — w ciągu ostatnich pięciu lat Famur zawarł kontrakty zabezpieczone przez KUKE o wartości 360 mln zł — jednoznacznie wskazują, że od 2015 r. następuje zdecydowana poprawa efektywności działania wszystkich tych agend. Szybciej podejmują decyzje, rozszerzają portfolio swoich produktów, są coraz bardziej przyjaźnie nastawione do biznesu. W rezultacie efekty współpracy są lepsze. Liczę na to, że zmiany będą postępować. Teraz KUKE ubezpiecza do 80 proc. kontraktu, wymagany jest też wkład własny przedsiębiorcy wysokości minimum 15 proc. inwestycji. W czasach, gdy polskie firmy coraz częściej decydują się na inwestycje typu greenfield, potrzebne byłoby finansowanie zewnętrze wysokości nawet 100 proc. Taką ofertę mają podobne instytucje wsparcia w Niemczech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polski Fundusz Rozwoju daje radę