Polski rynek eko potrzebuje integracji

Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO
opublikowano: 17-05-2018, 22:00

Polacy wciąż mało wiedzą o zaletach produktów ekologicznych i metodach ich wytwarzania.

Wartość rynku produktów ekologicznych w Polsce przekroczyła w 2017 r. rekordowy próg 250 mln euro. Najwięksi producenci i dystrybutorzy w tym sektorze mogą się pochwalić dwucyfrowymi wzrostami sięgającymi nawet 50 proc. w skali roku. Mimo to potrzebujemy wielu lat, by nadgonić pod tym względem Zachód, gdzie dostępność produktów ekologicznych jest znacznie większa.

Jak zauważa Czesław Meus, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Polska Ekologia, Polacy nadal niewiele wiedzą o prozdrowotnych walorach ekożywności i o sposobach jej wytwarzania.

— Nie zdajemy sobie również sprawy, że uprawa, wytworzenie czy wyprodukowanie wyrobów spożywczych z certyfikatem jest procesem bardzo mozolnym, podlegającym na każdym etapie ścisłej kontroli ze strony jednostek certyfikacyjnych — mówi Czesław Meus.

W Polsce ciągle działa niewiele sklepów ekologicznych z certyfikatem. Zdaniem ekspertów ich liczba nie przekracza 20.

— Konsumenci, widząc nazwy „Delikatesy Ekologiczne”, „Sklep Ekologiczny”, „Sklep Natura” itp., są przekonani, że sklep ma certyfikat ekologiczny i wszystkie oferowane w nim produkty również posiadają taki dokument. Nic bardziej mylnego. Niestety luka prawna w Polsce dopuszcza takie „dziwolągi”, które wprowadzają w błąd wielu klientów — twierdzi Meus.

Dodaje, że choć Polska jest liderem w produkcji owoców miękkich, duża ich część powraca do nas w postaci dżemów, soków itp. To samo dotyczy płatków zbożowych.

— Płatki trafiające do nas z importu w dużej części są wytworzone z ziarna od polskich rolników ekologicznych — opowiada Czesław Meus.

Choć w supermarketach coraz częściej pojawiają się ekoprodukty o cenach podobnych lub niewiele wyższych od konwencjonalnych zakupów, stawki za zdrową żywność nadal dla znacznej grupy konsumentów są zaporowe.

— Największym czynnikiem cenotwórczym są marże pośrednie, natomiast wysokie ceny produktów przetworzonych w dużej mierze zależą od tego, gdzie surowce lub półfabrykaty zostały wytworzone — wyjaśniają eksperci. Zdaniem ekspertów Stowarzyszenia Polska Ekologia, obecnie

na ekorynku intensywnie rozwija się przetwórstwo zbożowe, czyli produkcja mąk, kasz i makaronów ekspandowanych zbóż oraz produkcja soków (tłoczonych). Dobre notowania ma również produkcja świeżych warzyw i owoców.

— W ostatnim okresie spory postęp zrobiła branża mleczarska. Niestety w tym przypadku bardzo dużo produktów z certyfikatem ekologicznym pochodzi z importu lub z importowanego mleka — zauważa Czesław Meus.

Podkreśla też, że gdy produkty eko będą jeszcze bardziej dostępne na sklepowych półkach, wszystkie branże przetwórstwa czeka w Polsce dynamiczny rozwój.

— Aktualnie, oprócz branży mleczarskiej, największe szanse na zwiększenie podaży ekologicznych wyrobów mają piekarnie rzemieślnicze. Jednak wiele leży w gestii samych piekarzy. Stowarzyszenie Polska Ekologia podjęła współpracę w tym temacie ze Stowarzyszeniem Rzemieślników Piekarzy RP — podkreśla Czesław Meus.

Ekspert widzi duże perspektywy również przed hodowcami bydła i przetwórcami mięsa. Jednak w tym przypadku decydujący wpływ na wzrost obrotów mają dostępność i obniżenie tzw. pośrednich marż. Niestety, jak zauważają przedstawiciele Stowarzyszenia Polska Ekologia, do tej pory w Polsce nie powstała żadna instytucja, która jest w stanie podać faktyczne liczby obrotów i sprzedaży certyfikowanych produktów ekologicznych w polskich sklepach, na bazarach itp.

— Choć szacunki podają, że sprzedaż produktów ekologicznych wynosi około 1 mld zł, większość pochodzi z importu. Firmy dystrybucyjne idą na łatwiznę i zamawiają gotowe produkty w różnych krajach świata, byle mieć większy zysk — zauważa Czesław Meus.

Z tego powodu Stowarzyszenie Polska Ekologia wyszło z inicjatywą stworzenia ekologicznego sklepu przyszłości, który będzie zaopatrzony w polskie certyfikowane produkty od polskich producentów. Chce też oznaczać je jako „Rekomendowane przez Polską Ekologię”.

— Staramy się również integrować rolników, przetwórców, producentów, aby w większej sile decydować o rozwoju ekologicznego rynku w Polsce. Wierzymy też, że sami konsumenci wymuszą na handlowcach takie właśnie rozwiązanie, ponieważ tylko zwiększenie sprzedaży pozwoli zmniejszyć różnice cenowe w konfrontacji z produktami konwencjonalnymi — podsumowuje Czesław Meus.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Polski rynek eko potrzebuje integracji