Pomogą, doradzą i pokierują

opublikowano: 09-01-2013, 00:00

Zajmij się tym, co umiesz najlepiej, a sprawy technologiczne zostaw ekspertom

Warszawska spółka Mericon, która zajmuje się audytem oraz outsourcingiem kadr i płac, zatrudnia dziesięć osób. Nie ma w tym zespole informatyka. Całą sferę IT powierzyła swojemu partnerowi — przedsiębiorstwu FoxCode, które oferuje narzędzia teleinformatyczne — własne i innych producentów i dostawców.

— Wychodzimy z założenia, że złe wdrożenie jest droższe niż brak wdrożenia. Nie znamy się jednak na informatyce. Bo i po co, skoro pieniądze zarabiamy na czymś innym? Przy wyborze najlepszych rozwiązań pomaga nam zewnętrzny konsultant, z którym współpracujemy od sześciu lat — tłumaczy Adam Kubiak, dyrektor ds. administracji w Mericon.

Firma stanęła przed problemem: jak przy małej powierzchni biura mieć dostęp do tysięcy akt osobowych? Za radą FoxCode zarząd zdecydował o ich digitalizacji. Konsultant wziął na siebie znalezienie przedsiębiorstwa specjalizującego się w zarządzaniu drukiem i obiegiem dokumentów. W efekcie za pomocą skanerów przemysłowych nadano papierowym dokumentom formę elektroniczną. Następnie doradca zapewnił do nich stały dostęp on-line.

— Nasz partner, który dobrze zna technologie i rynek, na znalezienie odpowiedniego dostawcy potrzebuje najwyżej kilku godzin. Nam zajęłoby to wiele dni albo tygodni. Wolimy ten czas przeznaczyć na swoją podstawową działalność — podkreśla dyrektor Kubiak. Inna potrzeba Mericonu? Podróżujący pracownicy nie mogli korzystać z firmowych danych. Rozwiązaniem okazała się infrastruktura chmurowa, która pozwala na łatwy i bezpieczny do nich dostęp za pomocą wirtualnej sieci prywatnej (VPN).

Najpierw analiza potrzeb

Mniejsze firmy, podobnie jak Mericon, często nie mają ani działów IT, ani choćby jednego informatyka. Hardwere’m i software’m zajmują się w nich osoby, które nieco lepiej od reszty posługują się komputerami. Z powodu postępującego rozwoju używanych narzędzi i aplikacji oraz różnorodności problemów informatycznych kompetencje techniczne tych pracowników szybko okazują się niewystarczające. Wtedy świadomi tego menedżerowie szukają pomocy na zewnątrz.

— Niektórzy klienci przychodzą z pytaniem np. o model routera, który powinni kupić. Ale wystarczy ogólny zarys problemu. Do szczegółów można dojść z doradcą — wskazuje Krzysztof Wagner, współwłaściciel FoxCode. Dodaje, że konsulting polega na analizie problemu i wskazaniu odpowiedniego rozwiązania. Nie jest równoznaczny z dostarczeniem finalnej usługi. To klient podejmuje decyzję o wyborze wykonawcy.

— Profesjonalnego konsultanta poznać po tym, że zadania, w których się nie specjalizuje, zleca innym. Podejmuje się zaś tych, w których jest ekspertem — uzupełnia Adam Kubiak. Doradztwo obejmuje określenie standardów najważniejszych procedur i narzędzi IT, w tym dobór optymalnego oprogramowania, usług i zasobów technicznych, a także obsługę bieżących działań informatycznych.

— Pierwszy etap to gruntowna analiza procesów biznesowych przedsiębiorstwa, czego efektem jest opracowanie strategii jego rozwoju ze szczególnym uwzględnieniem tego, które kompetencje powinno się przekazać partnerom zewnętrznym w ramach outsourcingu, a które należy zoptymalizować z wykorzystaniem własnych zasobów — wyjaśnia Paweł Stapf, dyrektor sprzedaży w zakresie outsourcingu,serwisu i rozwiązań mobilnych w spółce itelligence.

Jaki specjalista najlepszy

Do niedawna z konsultingu IT korzystały głównie średnie i duże przedsiębiorstwa, które muszą sobie radzić ze złożonością procesów biznesowych, mają często kilka systemów i dużą liczbę danych. Teraz dołączają także mali przedsiębiorcy, którzy nie nadążają za szybkim tempem rozwoju IT. Wolą zapłacić doradcy, by skupić się na swojej podstawowej działalności. Chociaż nie brak też firm, które problemy informatyczne próbują rozwiązać własnymi siłami.

— Niezależnie od wielkości firmy zarządzanie finansami, sprzedażą, produkcją, kwestiami pracowniczymi i innymi dziedzinami biznesowymi nie jest już możliwe bez wsparcia technologii informatycznych. Niestety, wiele przedsiębiorstw nie wykorzystuje w pełni możliwości IT, przez co trudno im uzyskać przewagę na rynku — uważa Paweł Stapf.

Jego zdaniem, nie należy już pytać, czy zainwestować w konsulting, ale jakiego doradcę wybrać. Taki partner — tłumaczy — powinien znać najważniejsze tendencje w technologiach informatycznych i gruntownie znać poszczególne dziedziny funkcjonalne, wykorzystujące wsparcie struktur informatycznych przedsiębiorstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu