Po intensywnej fali zwyżek w styczniu na rynkach metali przemysłowych wystąpił zastój związany z coraz częstszymi oznakami spowolnienia aktywności gospodarczej w Chinach.
Od końca stycznia utrzymuje się trend boczny, jednak w II kwartale sektor zmierzy się z pewnymi trudnościami. Wysokie krajowe zapasy towarów budowlanych, takich jak miedź i stal, sprawiają, że inwestorzy zaczynają poważnie martwić się rozmiarami spowolnienia.
Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że Chiny odpowiadają za ponad 40 proc. światowego zużycia i ponad 50 proc. wzrostu zużycia najważniejszych metali przemysłowych, można się spodziewać, że prognozy gospodarcze dla Państwa Środka będą mieć największy wpływ na zmiany ich cen w krótkim terminie.
Mimo że popyt na miedź, najpopularniejszy metal podstawowy, będzie stosunkowo niski, problemy z podażą najprawdopodobniej przyczynią się do tego, że w drugim kwartale jej ceny utrzymają się w wąskim, poziomym kanale.
Produkcja niektórych najważniejszych eksporterów z różnych powodów, takich jak spory pracownicze, warunki atmosferyczne czy kłopoty techniczne, rozczarowała, a powszechnym problemem jest pogarszająca się jakość rudy.
Pomimo spekulacyjnej długiej pozycji netto na miedzi, w drugim kwartale należy spodziewać się wzrostu niepewności związanego z tym, że największe pozycje długie i krótkie dotyczą obecnie metalu o wysokim stopniu czystości.
W rezultacie ceny miedzi wysokiej jakości będą wahać się w granicach 3,6–4,0 USD za funt, jednak ze względu na gorsze prognozy dla popytu w najbliższym czasie prawdopodobieństwo spadku poniżej 3,6 USD jest wyższe od szans na przekroczenie bariery 4 USD.
Niższe dostawy soi z dotkniętych suszą Brazylii i Argentyny wywołały wzrost popytu na soję z USA, co doprowadziło do wzrostu cen. W rezultacie w I kwartale soja zdrożała o ponad 10 proc. więcej niż kukurydza. W miarę zbliżania się corocznej „bitwy o areał” w USA zmiany cen mogą skłaniać amerykańskich farmerów do zmiany priorytetów i zwiększenia powierzchni upraw soi kosztem kukurydzy w celu osiągnięcia wyższych stóp zwrotu.
To z kolei wiąże się z ryzykiem spadku zapasów kukurydzy poniżej oczekiwań w trakcie najbliższej zimy, co powinno przełożyć się na utrzymanie jej cen przynajmniej do momentu, w którym poznamy areały upraw poszczególnych zbóż w nowym sezonie siewnym. Cena kontraktów futures na soję z nowych zbiorów najprawdopodobniej utrzyma się w zakresie z 2011 r., czyli 13–14,5 USD za buszel. Na zmiany będzie można liczyć, dopiero gdy pojawią się nowe informacje o planach dotyczących siewów.
Mimo że popyt na miedź, najpopularniejszy metal podstawowy, będzie stosunkowo niski, problemy z podażą najprawdopodobniej przyczynią się do tego, że w drugim kwartale jej ceny utrzymają się w wąskim, poziomym kanale.