Indeksy rosły niezagrożone przez cały dzień wspierane ponownie przez zwyżkę w segmencie spółek technologicznych i spekulacje odnośnie postępu w negocjacjach handlowych toczonych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. W efekcie przewagi strony popytowej na finiszu sesji indeks blue chipów rósł o 0,54proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,50 proc. zaś technologiczny Nasdaq drożał o 0,76 proc.

Zaprezentowane w piątek dane makro kolejny raz potwierdziły, że przyjęta ostatnio przez Fed zachowawcza postawa, ostrożności i wyczekiwania, wydaje się być uzasadniona. Drugi miesiąc z rzędu spadła bowiem w lutym produkcja przemysłowa, zaś aktywność wytwórcza w rejonie Nowego Jorku, mającym największe znaczenie dla amerykańskiej gospodarki, spadła mocniej niż oczekiwano. Stąd inwestorzy oczekują, że do kolejnej podwyżki stóp procentowych nie dojdzie zbyt szybko. A to oznacza wzrost atrakcyjności inwestowania w akcje w porównaniu do choćby obligacji skarbowych.
Spółki z segmentu zaawansowanych technologii szły w górę zachęcone zwyżką notowań akcji koncernu Broadcom. Drożały one o około 9 proc. po prezentacji lepszego niż prognozowano raportu kwartalnego.
Zwyżkował kurs papierów Boeinga. Stały za tym spekulacje, że producent samolotów może szybciej niż się oczekuje rozwiązać problemy związane z oprogramowaniem w modelu 737 MAX 8, który dwukrotnie rozbił się w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Do odrobienia całości strat, jakie w ostatnich dniach stały się udziałem jest jeszcze daleka droga.
W skali całego tygodnia indeks DJ IA zyskał 1,6 proc. S&P500 zarobił 2,9 proc. a Nasdaq 3,8 proc.