Pora na Hiszpanię?

WST, Bloomberg
opublikowano: 2010-05-05 22:14

W Grecji wrze. Obiecana pomoc w postaci miliardów euro tylko podgrzała i tak już wybuchową atmosferę. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta. A co gorsze, coraz głośniej mówi się o problemach Hiszpanii.

W środę różnica pomiędzy rentownością hiszpańskich rządowych 10-letnich obligacji w stosunku do niemieckich "bundów" (będących swoistym punktem odniesienia dla europejskich rynków) wzrosła do rekordowo wysokiego poziomu, najwyższego od wprowadzenie euro w 1999 r. Posiadacze tych papierów żądają obecnie co najmniej 1,5-proc. premii.

Pora na Hiszpanię?Pora na Hiszpanię?

Wszystko za sprawą coraz głośniejszych spekulacji, że również też iberyjski kraj będzie musiał skorzystać z międzynarodowej pomocy finansowej.

Banki w regionie posiadają aktywa hiszpańskie o wartości 850 mld USD – szacuje Andrew Garthwaite, strateg z Credit Suisse.

Porównywalne wartości dla Grecji to „jedynie” 190 mld USD. Z tego blisko 85 mld do rządowe zobowiązania Madrytu i 75 mld w greckich obligacjach.

Analityk twierdzi, że Europejski Bank Centralny będzie musiał „zakończyć grę” w wykupywanie długów mniejszych państw europejskich, po tym jak zaaranżuje pomoc dla Hiszpanii. „Nie ma innej opcji” – dodaje Garthwaite.