Pora na PIT i CIT od przychodu

opublikowano: 07-03-2019, 22:00

Najmniejsi przedsiębiorcy przekazują fiskusowi znacznie większe podatki niż firmy duże. To absurdalne — twierdzą eksperci.

System opodatkowania biznesu w Polsce jest nieefektywny i blokuje rozwój przedsiębiorczości. Podatki od działalności gospodarczej osób fizycznych mają charakter degresywny: im większe są osiągane przychody, tym mniej — stosunkowo — podmiot jest nimi obciążony — czytamy w najnowszym raporcie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) „Opodatkowanie przedsiębiorców”.

Absurdalna polityka

Przedsiębiorcy będący osobami fizycznymi płacą PIT w różnych formach — według skali podatkowej, liniowy, ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub kartę podatkową. Dodatkowo są one obciążone składkami na ubezpieczenia społeczne, które nie mogą być niższe od ustawowego progu. Firmy osób prawnych będące spółkami prawa handlowego odprowadzają CIT i według autorów raportu są w o wiele korzystniejszej sytuacji niż prowadzący działalność gospodarczą na swoje nazwisko (objętą PIT).

— System powoduje, że malutki przedsiębiorca uzyskujący przychód w wysokości 3 tys. zł płaci w daninach dużo większą część tego przychodu, niż firma osiągająca kilkaset tysięcy złotych miesięcznie. To oczywisty absurd — mówi Henryk Siodmok, prezes Grupy Atlas.

Eksperci ZPP zwracają uwagę, że z najprostszego PIT, czyli ryczałtu ewidencjonowanego, może skorzystać relatywnie niewielka grupa podmiotów. To skutek licznych wyłączeń dotyczących rodzaju prowadzonej działalności oraz wysokości osiąganych przychodów. Jednocześnie ta atrakcyjna forma rozliczeń z fiskusem — z uwagi na jej prostotę— w praktyce sprawia, że efektywnie podatnicy ryczałtu płacą proporcjonalnie wyższy podatek niż objęci liniowym. W raporcie podkreślono, że CIT jest płacony jedynie przez 38 proc. podatników.

— Ten podatek to przykład absurdalnej polityki fiskalnej. Płaci go, kto chce, a przeciętna efektywna stawka to znikomy procent przychodu jego podatników. Duże firmy stosują zaawansowane mechanizmy optymalizacyjne i będą to robić dopóty, dopóki będą płacić podatek od dochodu, z uwzględnieniem kosztów jego uzyskania, a nie od przychodu — twierdzi Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP.

Trzeba zmian

W ocenie autorów raportu CIT stracił swoją funkcję fiskalną i konieczna jest radykalna reforma, także w PIT.

„Aby zachować równe warunki konkurencji, zlikwidować degresywność systemu, a także wprowadzić faktyczną powszechność opodatkowania, postulujemy zastąpienie podatków dochodowych przychodowymi. Uzyskaną w ten sposób nadwyżkę budżetową można by przeznaczyć na zmianę systemu oskładkowania przedsiębiorców, zmniejszając ich obciążenia — czy też na zmniejszenie klinu podatkowego obciążającego wynagrodzenia” — czytamy w raporcie.

Koncepcja ZPP zmierza do rozszerzenia formuły ryczałtu ewidencjonowanego na wszystkie osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz zastąpienie CIT podatkiem od przychodów.

— Proponowany model jest sprawiedliwy, bo zakłada zmniejszenie obciążenia fiskalnego najmniejszych przedsiębiorców oraz wprowadzenie do systemu podatków niemożliwych do uniknięcia — w miejsce dochodowych, nieprzystających do nowoczesnej gospodarki — wyjaśnia Jakub Bińkowski, sekretarz departamentu prawa i legislacji ZPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu