Portale powoli przekonują do siebie inwestorów

Przemek Barankiewicz
29-10-2004, 00:00

Od sierpniowego debiutu wyszukiwarki Google na Nasdaq spółki internetowe zachowują się zdecydowanie lepiej od rynku (indeks TheSreet. com wzrósł o jedną czwartą i jest najwyżej od trzech lat). W Polsce hossa na razie dotyczy Grupy Onet, choć i tak od wrześniowego szczytu staniała ona o 10 proc. Znacznie gorzej radzi sobie Interia, która jest już o 40 proc. tańsza niż w kwietniu. Wycenie krakowskiego portalu zaszkodziły plany emisji akcji i zmiana na stanowisku prezesa.

Minęły już czasy przejadania gotówki przez polskie portale. W pierwszym półroczu internetowa gałąź Onetu zarobiła netto rekordowe 3,2 mln zł, a Interia zdołała wyjść nad kreskę na poziomie EBITDA (zysk operacyjny + amortyzacja). W ten sposób na wyniki finansowe przekłada się różnica między siłą rynkową numeru jeden i trzy na rynku portali. Choć udział reklamy w ich sprzedaży spada, nadal jest jej głównym elementem. W pierwszym półroczu przychody reklamowe Onetu wzrosły o 51 proc., a Interii o 30 proc. Łączna sprzedaż Interii wzrosła do rekordowych 12,5 mln zł, ale aż 14 proc. wypracowały podmioty powiązane (w Onecie było to 3 proc.).

Krakowianie muszą nadal stawiać na sprzedaż i próbować zaatakować pozycję Wirtualnej Polski, wicelidera rynku. Powinna to ułatwić kondycja finansowa rywala. Tymczasem zasięg portalu nie może przekroczyć granicy 45 proc., choć dynamicznie rośnie liczba unikalnych użytkowników, niegdyś głównego indeksu internetowego sukcesu. Onet lepiej wykorzystuje swe zasoby. Z każdego procentu zasięgu wypracował w I półroczu 0,38 mln zł przychodów (0,28 mln zł w Interii), a z użytkownika średnio 2,44 zł przychodów (1,81 zł w Interii). Jeden zatrudniony w Interii przyniósł 120 tys. zł przychodów przy 157 tys. zł w Onecie. Obie spółki dobrze kontrolują koszty, ale Onet robi to skuteczniej (szybki rozwój Interii musi kosztować).

Poprawie wyników Onetu sprzyja też redukcja długów, efekt sprzedaży 85 proc. kapitału spółki DRQ. Operacja przyniosła 36 mln zł i zapewniła finansowanie (choć wykorzystanie 4 mln USD na zakup obligacji ITI może budzić wątpliwości). Interia musi szukać finansowania zewnętrznego. Nie jest zadłużona, ale postawiła na nową emisję akcji (czyżby banki nadal nie lubiły dotkomów?). Elementem ryzyka dla inwestorów pozostaje jej cena, bo spółka chce wyłączyć prawo poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Na szczęście nowy prezes zmniejszył wielkość emisji do 1 mln akcji. To zapewni finansowanie najbliższych inwestycji, ale nie da komfortu w postaci 35 mln zł, jakie przyniosła emisja akcji w 2001 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Portale powoli przekonują do siebie inwestorów