Pośrednicy zawierają więcej umów

Patrycja Otto
27-08-2002, 00:00

Mimo poprawy koniunktury na rynku obrotu nieruchomościami, los wielu agencji jest niepewny.

Niskie ceny, wprowadzenie podatku od lokat oraz wahania kursu walut u wielu osób przyspieszyły decyzję o zakupie nieruchomości. Zadowolone z tego faktu są biura pośrednictwa, dla których pojawiła się szansa na odrobienie strat.

— Ożywienie nastąpiło w ciągu 2 ostatnich miesięcy. Zawieramy o kilkanaście procent więcej transakcji niż w analogicznym okresie 2001 r. — mówi Adam Polanowski, współwłaściciel agencji nieruchomości Polanowscy w Warszawie.

Poprawa widoczna jest także w innych miastach Polski. Kupujący poszukują głównie mieszkań i działek w cenie do 150 tys. zł.

Włodzimierz Nalazek, właściciel biura obrotu nieruchomościami Immobilla, dodaje, że w Olsztynie wzrost sprzedaży nastąpił już na początku 2002 r. Pośredników mile zaskoczyły też wakacje, które zwykle kojarzone są z zastojem.

Artur Jakubczyk, właściciel grupy pięciu biur nieruchomości Lexpol na Śląsku, przyznaje, że w Katowicach jednak więcej chętnych jest na wynajem nieruchomości.

— Miesięcznie zawieramy około 30 transakcji najmu i 15 sprzedaży we wszystkich agencjach łącznie. W 2001 r. sytuacja była odwrotna — wyjaśnia Artur Jakubczyk.

Na rynku polskich agencji nieruchomości należy jednak spodziewać się zmian. W przeszłość odchodzi model działania oparty na dystrybucji danych i pobieraniu za to wynagrodzenia. Znaczenia nabiera system polegający na współpracy z klientem.

Zgodnie z nowym modelem działania, pośrednik będzie opłacany za usługi na rzecz klienta, a nie jedynie za wyszukanie adresu, o który w dobie Internetu nietrudno. Aby pracować w oparciu o nowe metody potrzeba zmiany nastawienia pośredników do wykonywanej pracy.

— Agenci nie dbają o kontakty z klientami. Tym samym tracą źródło dojścia do innych podmiotów, mogących w przyszłości potrzebować usług pośrednika — mówi Artur Jakubczyk.

Szacuje się, że na rynku nieruchomości mają szansę przetrwać dwa typy agencji. Małe, nastawione na obsługę klientów niszowych, oraz duże, których sytuacja ekonomiczna sprosta konkurencji firm unijnych.

— Niepewny jest los średnich agencji. Są za duże, żeby obniżyć koszty i zbyt słabe finansowo, by konkurować z dużymi koncernami — mówi Adam Polanowski.

Dodaje, że za 3 lata należy spodziewać się zmiany w zakresie systemu wynagradzania pośredników. Ich usługi będą wyceniane indywidualnie, a nie według stawek ustalonych z góry. W związku z tym znaczenie będzie miała nie tylko cena transakcji, ale również wkład pracy i poniesione przez pośrednika ryzyko.

Nadal jednak utrzyma się podział, w którym polskie biura nieruchomości będą prowadziły obsługę inwestorów krajowych i osób indywidualnych, a klientami międzynarodowych agencji pozostaną podmioty zagraniczne. Atutem zagranicznych agencji jest przede wszystkim brak bariery językowej. Ich siła tkwi również w tym, że mają dużą bazę klientów oraz możliwości finansowe pozwalające im na lepszą prezentację firmy.

— Utrzyma się także dominacja firm zachodnich na rynku pierwotnym, zwłaszcza w zakresie obiektów komercyjnych. Obsługa rynku wtórnego pozostanie w gestii polskich agencji, lepiej radzących sobie z polskimi zawiłościami prawnymi, którymi odznacza się ten segment — uważa Artur Jakubczyk.

Agencje nieruchomości, które chcą zachować swoją pozycję na rynku powinny także pomyśleć o podjęciu współpracy z innymi firmami, np. przewozowymi, ubezpieczeniowymi czy finansowymi. Pośrednik musi porzucić tradycyjną rolę sprzedawcy informacji na rzecz kogoś w rodzaju doradcy ds. nieruchomości. Tego potrzebuje rynek i wymagają klienci, którzy coraz częściej oczekują fachowej pomocy nie tylko przy kupnie czy sprzedaży mieszkania. Poza tym tylko dobrą ofertą oraz kompleksową obsługą, biura mają szansę wyróżnić się spośród działających na rynku.

— Jest to konieczne w sytuacji, gdy panuje tak duża konkurencja. Na jej rozmiary wpływa fakt, że pośrednictwem trudnią się również osoby bez stosownych uprawnień. Przyczynia się do tego w znacznej mierze niska świadomość klientów. Rzadko bowiem sprawdzają oni kwalifikacje pośrednika oraz pytają o polisę ubezpieczeniową, która jest przydatna szczególnie w przypadku pomyłki przy transakcji — twierdzi Artur Jakubczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Pośrednicy zawierają więcej umów